Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.



blog Trzecim Okiem Świąteczne dekoracje na początku listopada – mamy co „chcemy”

Czy denerwuje Cię fakt, że już w listopadzie sklepy są udekorowane bożonarodzeniowo? Powiada się, że gdyby nie Wszystkich Świętych choinki w sklepach stałyby już od września. Osobiście uważam, że to przesada, aby tak wcześnie (z początkiem listopada) dekorować sklepy. Magia Świąt rozpuszcza się w tak długiej ekspozycji na bodźce związane z tymi wyjątkowymi świętami. Praktycznie przez dwa pełne miesiące będziemy w galeriach i sklepach

obserwować choinki, bombki, renifery, świecidełka itd… Czemu tak jest? Co sprawia, że nie można zaczekać z tym do Mikołajek, do początku grudnia  - jak kiedyś?

To nasz społeczny wybór.

To nie jest tak, że ktoś „genialny” wpada na pomysł, aby w tym roku wcześniej dekorować galerię

i inni zaczynają to robić, aby nie odstępować. To nasze zachowania sprawiają, że to jest dla sprzedawców dobry interes. Najprawdopodobniej zaobserwowano, że wystawienie świątecznej ekspozycji poprawia przychody sklepów. Robiąc zakupy w udekorowanym świątecznie sklepie, nieświadomie, wydajemy więcej (jako grupa, społeczeństwo). Pomimo naszego świadomego niezadowolenia, nieświadomie zachowujemy się przeciwnie, ulegamy nastrojowi, szybciej podejmując decyzję o zakupie, kupując droższy towar, wydając więcej pieniędzy. To nasze społeczne zachowanie sprawia, że mamy ozdoby świąteczne w galeriach już z początkiem listopada.

Jeżeli w badaniach zaobserwowano by odwrotną zależność, nikt nie chciałby ryzykować swojego zysku. Postaw się w roli właściciela ekspozycji. Informują Cię, że dekorując sklep Twoje przychody wzrosną o 10%, co robisz? Nazajutrz masz już pięknie udekorowany sklep.

O dużej liczbie rzeczy wokół nas decydujemy my sami, a dokładniej decydujemy sami pośrednio, a bezpośrednio jako cała grupa konsumentów, jako całe społeczeństwo.

Nie podoba Ci tak wczesne dekorowanie sklepów – nie rób w nim zakupów, wydawaj mniej. Jeżeli zrobi tak większość – za rok tego pomysłu już nie będzie. Jako grupa mamy realną możliwość zmiany, wpływania na otaczającą nas rzeczywistość.

Niestety, ale biznes potrafi zepsuć wszystko, co wyjątkowe i piękne, nawet świąteczną aurę. Jeżeli przez długi czas będziemy wystawieni na ekspozycję bodźców związanych z Bożym Narodzeniem spowszednieje nam to. Nie będzie już to wyjątkowy czas, będzie nudą, czymś powszednim a nie wyjątkowym.

To również dzieje się na innych polach. Denerwuje Cię ilość marnych polskich produkcji filmowych, typu komedie romantyczne? Gdy jakiś film osiągnie finansowy sukces tworzone są inne filmy (zazwyczaj już o wiele
gorsze) o podobnej tematyce, do momentu, gdy temat zostanie wyczerpany – tzn. mała liczba osób będzie zainteresowana obejrzeniem go w kinie. Pojawi się film o innej tematyce, np.: film biograficzny, który osiągnie sukces - za chwilę nakręcą film o większości sławnych osób. Do momentu, gdy znów temat się wyczerpie. Gdybyś słyszał/słyszała od swojego ukochanej/ukochanego co kilka chwil – kocham Cię – każdy kolejny raz sprawiałby, że nie szanował(a)byś w ogóle tych słów, byłoby to dla Ciebie czymś powszednim, a nie wyjątkowym.

I tak zazwyczaj wygląda cykl wyjątkowego „towaru”. Pojawia się rodzynek, oryginał, który jest uwielbiany, następnie zostaje powielany, duplikowany w już nieco gorszych wersjach, zaczyna powszednieć, aż przestaje cokolwiek znaczyć i znów pojawia się kolejny wyjątkowy „towar”. Niestety dla biznesu wszystko jest towarem, każda wyjątkowość, jeżeli można na niej coś zarobić. Jeżeli nie chcesz, aby rzeczy wyjątkowe od lat przestały być wyjątkowe, świadomie nie gódź się na to. Jako jednostka nie wiele możemy, jako grupa realnie wpływamy na to, co nas otacza.


Komentarze - bez konieczności logowania!

Brak komentarzy.