Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.



blog Trzecim Okiem Uzależnienie od opinii innych

Jak bardzo uzależnieni jesteśmy od opinii innych osób, od ich osądów, ocen? Nasze życie, zachowanie przebiega pod dyktando opinii innych, robimy to, co chcą inni, co chce społeczeństwo. Bardzo ciężko jest żyć w obecnym świecie i nie zmieniać samego siebie (choćby minimalnie) pod czyjeś osądy, opinie o nas. Pomimo, że wydaje nam się, że nie kierujemy się opiniami innych, że jesteśmy całkowicie niezależni, to tak naprawdę w dużym stopniu dostosowujemy swoje zachowanie pod to, czego oczekują od nas inni.
Kupujemy to, co jest modne, a nie to, czego faktycznie potrzebujemy; wybieramy to, co jest popularne. Zmieniamy nasze marzenia, dlatego, że komuś obcemu wydają się one śmieszne, infantylne, nieosiągalne. Nie robimy niektórych rzeczy, aby nie wyjść na głupich, dziecinnych.

Kierując się w życiu opiniami innych wyrządzasz przede wszystkim sobie krzywdę. Czy aprobata innych jest na tyle ważna, aby pozbywać się wolności, niezależności, samego siebie? Próbujesz być idealną osobą, chciałbyś, aby wszyscy ludzie uważali Cię za kogoś wartościowego, za kogoś godnego ich szacunku, aprobaty. Zmieniasz i dostosowujesz swoją percepcję, potrzeby, zachowanie pod innych.

Boimy się negatywnej oceny nas samych. Skrycie boimy się, że zostaniemy odrzuceni, nie będziemy akceptowani przez innych. Czy jest sens przejmować się opiniami i osądami innych? Czy jest sens tak kierować własnym życiem, aby było ono akceptowane i wychwalane przez innych, przez społeczeństwo? Jeżeli ktoś nadmiernie przywiązuje wagę do tego, jak jest postrzegany przez innych zatraca całkiem siebie samego, jest całkowicie uzależniony od opinii – staje się więźniem. Robi to, co chcą inni, a nie on sam. Swoje marzenia, potrzeby redukowane są bądź
zmieniane na inne, takie, które będą pochwalane społecznie.

Mówię tutaj nie tylko o społeczeństwu jako całości, ale również o opiniach ważnych dla nas osób: rodziców, przyjaciół, kolegów, znajomych. To, co jest modne i co większość uważa, za „ok.” staje się Twoją drogą w życiu. Przez strach przed opiniami innych zmieniamy, dostosowujemy nasze cele, potrzeby i drogi życiowe.

Student prawa chciałby rzucić studia i zająć się ogrodnictwem. Z powodu strachu przed nazwaniem go „głupkiem” przez rodzinę i znajomych zarzuca swoje marzenia. Dziewczyna kupuje nową bluzkę, w której czuje się okropnie, tylko dlatego, że podoba się ona jej przyjaciółkom. Ktoś jedzie na wakacje w takie miejsce, z którego wrzucone do sieci zdjęcia nie będą wstydem. Zaczynasz odchudzać się, ponieważ ktoś nazwał Cię grubą… itd. itd.
Jesteśmy uzależnieni od opinii innych. Przede wszystkim opinii „ważnych” dla nas osób, najbliższego otoczenia. Nie przejmować się opiniami innych to wielka sztuka, bardzo trudna do wykonania – nie wiele osób całkowicie wyzbyło się tego uzależnienia.

Można powiedzieć, że słuchanie opinii innych to nic złego – i to prawda – to nic złego. Ale dostosowywanie swojego życia do nich nie jest już czymś dobrym. Zauważ, że ludzie z reguły nie są stali w swoich osądach, opiniach. Jednego dnia myślą tak, innego inaczej. Ty też tak robisz. Przypomnij sobie co myślałeś o pewnych osobach, zjawiskach jakiś czas temu, a jak oceniasz to teraz. Gwarantuję Ci, że twoje osądy zmienią się jeszcze wielokrotnie, ponieważ życie jest zmienne, Twoje doświadczenia są zmienne. Jak można budować swoje życie na takim podłożu? To tak, jakbyś stawiał dom na terenach zalewowych. Jedna powódź i nie ma domu.

Opinie innych są bardzo zmienne. Ludzie oceniają coś, z reguły analizując daną sytuację tylko z jednego punktu widzenia. Oceny są bardzo powierzchowne i do tego podyktowane są często nie racjonalną analizą sytuacji, ale obecnym nastrojem. Badania pokazały, że ludzie inaczej oceniają tę samą sytuację w momencie, gdy są w dobrym i złym humorze. Ta sama osoba, w zależności od humoru, nastroju może ocenić inaczej tę samą sytuację. Co więcej, ludzie z reguły zmieniają swoje oceny, gdy zmieni się ich nastrój. Czy można budować swoje życie na czymś tak chwiejnym?
Jeżeli kreujesz siebie poprzez pryzmat czyichś opinii to uzależniasz swoje życie od innych, jesteś zdany na łaskę i niełaskę innych ludzi. Będziesz robił to, co chcą inni, nie ty sam, będziesz pozwalał innym decydować o tym, kim jesteś i co masz myśleć, co lubić a czego nie lubić. A gdy ktoś, na opinii, którego bardzo Ci zależało oceni Cię negatywnie, twój „dom” runie. Twoja samoocena legnie w gruzach. Będziesz skończony i niezdolny do niczego. Najgorsze jest to, że wiesz o tym i robisz wszystko by do tego nie dopuścić. Zmieniasz siebie, aby odżegnać od siebie to niebezpieczeństwo. Ty stajesz się skupiskiem opinii innych. Robisz to, co chcą inni.

A wystarczy odciąć się od tego. Nie mówię,
by odciąć się od ludzi, ale aby nie przejmować się ich opiniami, aby nie zmieniać swojego życia pod dyktando innych – jednym słowem, uniezależnić-się. Niby wystarczy, ale dlaczego to takie trudne? Ponieważ zbudowałeś swoją samoocenę na bazie czegoś tak chwiejnego i zmiennego jak czyjeś osądy. Jeżeli ktoś oceni Cię źle, to albo zmienisz siebie albo znienawidzisz oceniającego (niekiedy jedno i drugie). Zbyt ważna dla Ciebie stała się opinia innych.

Boisz się opinii innych, dlatego dostosowujesz swoje życie pod kogoś. Boisz się opinii innych, ponieważ na niej zbudowałeś swoją samoocenę. Nie chcesz myśleć o sobie źle, a wiesz, że tak będzie, gdy ktoś negatywnie Cię oceni, więc boisz się osądu, jednocześnie słuchając go.

Swoją własną samoocenę powinniśmy przede wszystkim budować na czymś trwalszym niż cudze oceny. Podstawą każdej samooceny powinien być fakt, że każdy jest wyjątkową, niepowtarzalną osobą, jednostką. Akceptacja tego, że jestem taki jaki jestem, trochę inny, trochę podobny, mam zalety, mam wady, mam swoje własne cele, marzenia, potrzeby. Samoocena będzie wtedy trwała, a nie chwiejna. Uniezależnisz się od opinii innych, ponieważ nie będziesz się ich bał. Jeżeli zaakceptowałeś swoje wady, uwypuklenie ich, uzewnętrznienie niczego nie zmieni.

Tak, z niektórymi osobami możesz przez to stracić kontakt. Ale, jeżeli ktoś nie szanuje tego, że nie postępujesz zgodnie z jego opinią to tak naprawdę chce tobą rządzić, chce mieć wpływ na ciebie, chce tobą manipulować. Nie martwi się o ciebie, ale o stratę swoich wpływów. Ludzie nie lubią, gdy zabiera im się część władzy, bardzo tego nie lubią. Trudno, jeżeli faktycznie ktoś dobrze ci życzy to prędzej czy później zrozumie.

- naukowiec

Komentarze - bez konieczności logowania!

Brak komentarzy.