Temu, co rzeczywiste, nie można zagrozić. To, co nierzeczywiste, nie istnieje. Na tym polega pokój Boga. Kurs Cudów



W Stronę Pojednania

Jeśli próbujemy zadowolić kogoś kosztem siebie lub jeśli próbujemy zadowolić siebie, kosztem kogoś innego, wtedy pojawia się stres, złość i depresja. Jeśli musi być jakiś przegrany to jest to droga donikąd. Nie ma w niej miłości. Prawdziwa miłość jest radosna i wolna. Prowadzi do szczęścia wszystkich, a nie do bólu czy płaczu kogoś z nas. Jeśli idziemy zarazem w kierunku miłości, radości i wolności to idziemy w dobrą stronę. Dając z miłością otrzymujemy z miłością. Nie ma miejsca za żadne poświęcenie. My nie mamy wrogów, mamy nauczycieli Życia :) Spójrz na wszystkich, wrogów i przyjaciół jak na swoich prawdziwych przyjaciół. Jedni uczą nas tego czym jest miłość, drudzy nas odpytują :) a czasem na odwrót. Podziękujmy im, bo mieliśmy okazję zrozumieć czym jest prawda o Nas. W ten oto sposób pozbywamy się poczucia winy i poczucia krzywdy. One nie są nam już potrzebne, gdy patrzymy na wszystkich przez pryzmat miłości.

Nigdy nie robimy kroku wstecz na naszej drodze wzrostu. Czasem może się wydawać, że czegoś się oduczamy, lecz tak naprawdę ta baza była nam wcześniej potrzebna, by móc nauczyć się czegoś innego.

Spójrzmy na lekcję Atiszy (atisa). Najpierw poznał pustkę, potem bierną miłość, na końcu zaś miłość aktywną. To była jego droga, by zrozumieć, że ostatnim krokiem jest aktywna miłość. Tak, samo jak Budda, który powrócił do swoich braci. Te drogi jednak zostały już przebyte, my nie musimy podążać całą ścieżką, bo ona została już poznana, a dzięki niej widzimy, co jest tą właściwą ścieżką. Nie musimy odwlekać poznania tego, ponieważ już ktoś inny zrobił to za nas. Kroki wstecz ważne były jedynie dla tego, który szedł tą ścieżką. Dla nas ważny jest powielenie efektu, a nie drogi. Efektem zaś jest aktywna miłość. Tego samego również uczy Jezus.

------

Przebaczamy zawsze przeszłość lecz przebaczamy ją zawsze w teraźniejszości. Rozpamiętywanie przeszłości daje paliwo winie, aby mogła nam przysłonić miłość. Gdy opuszczamy winę w ten sposób, że rezygnujemy z niej na każdym etapie wspólnej przeszłości tym samym oczyszczamy tę relację. Można oczywiście powiedzieć, że dlaczego to nie druga strona ma przebaczyć, ale czy ma jakiś sens takie myślenie w kontekście tego, że bez winy relacja oczyszcza się? Nieważne kto podejmuje pierwszy krok, bo liczy się i tak skutek: oczyszczenie relacji.

To, co my, ludzie robimy tutaj na świecie to oczyszczamy postrzeganie wspólnych relacji. To właśnie jest nasz wspólny cel, bo tylko tak możemy dotrzeć do wspólnego szczęścia. Inaczej się nie da. Spójrzmy, gdybyśmy byli w Niebie, chcielibyśmy być tam sami? Oczywiście, że chcemy, aby były tam wszystkie osoby, które kochamy i aby one kochały nas tak, jak byśmy właśnie chcieli, będąc w tym Niebie. Te osoby, które chcielibyśmy, aby były z nami, chciałyby również zabrać wszystkie swoje ukochane osoby i tak dalej i tak dalej, aż dochodzimy do wniosku, że aby być w Niebie wszyscy muszą być tam wspólnie. Spójrzmy jak to działa na przykładzie internetu, każdy ma nieco inny zestaw wspólnych znajomych, w niewielu krokach moglibyśmy dojść do każdego konta. Tak właśnie jest również w życiu. Przebaczenie przeszłości ma zasadnicze znaczenie w tym, abyśmy wspólnie dotarli do Nieba, bo samemu nigdy tam nie dojdziemy, bo kto chciałby być w Niebie sam? Toż to piekło by było, a tego nie chcemy. A zatem wspólnie uczymy się tego i pomagamy sobie nawzajem w tym, aby wina nie przesłaniała nam naszej wspólnej drogi poza winę. Czy Niebo mogłoby zachować w sobie choć jedną winę? Nie może, bo właśnie jest Niebem. Nie obwiniajmy, bo tym samym tracimy własne Niebo, bo kogoś wykluczamy z niego, a tym samym patrząc za przykładem internetu, nikt z nas nie będzie w Niebie. 

Czy oznacza to, że mamy godzić się w relacjach na coś, czego nie chcemy? Nie. Postrzeganie winy niekiedy tak zniekształca postrzeganie relacji, że potrzeba zmiany postrzeganej formy relacji, aby mogła zostać uleczona. Sama relacja nigdy nie zaciera się. Co Bóg złączył, człowiek nie rozłączy choćby tego pragnął, co najwyżej może postrzegać błędnie, że może, ale nie może. Jesteśmy wszyscy połączeni ze sobą. Relacja zatem nigdy nie znika. Ona jest, a jeżeli jej nie widać to znaczy, że wymaga oczyszczenia z postrzegania winy. 
Każda komunikacja ma dwie wersje, albo jest miłością albo prośbą o nią. Im wina mniej zagnieżdża się w naszym życiu tym samym lepiej widzimy kiedy mamy do czynienia z jednym, a kiedy z drugim. Odrzucając winę wcale nie wpędzamy się pod rządy tyrani. Wtedy dopiero z niej wychodzimy, bo widzimy co jest miłością, a co prośbą o miłość. Prośba o miłość to też wyraz miłości, bo dzięki niej widzimy swoją własną, ponieważ mamy okazję się nią podzielić. Tym samym dzielimy się miłością. 

Jeśli ktoś nie może się z nami spotkać, zaakceptujmy tą prośbę, kochamy bez winy. Jeśli ktoś nie chce z nami rozmawiać, zaakceptujmy tą prośbę, kochamy bez winy. Jeśli ktoś prosi nas o zrobienie czegoś czego nie chcemy? Nie róbmy tego lecz powiedzmy spokojnie dlaczego, nie obwiniając, że o to nas poproszono. Nie obwiniajmy również nas samych, przebaczmy sobie winę, to, że w przeszłości zachowaliśmy się tak, jakbyśmy teraz nie chcieli. Na tamtym etapie rozumieliśmy mniej, niż rozumiemy teraz. Wzrastamy krok po kroku, poznając czym jest życie bez winy. Czy życie bez poczucia winy nie jest Szczęściem? Jest, takim, jakiego właśnie pragniemy. :)

Przebaczenie jest efektem w umyśle, które naprawia nasze myślenie, które potem rzutuje na to co komunikujemy osobom, które napotykamy na naszej drodze.
Przebaczać można w różnych formach. Forma nie jest istotna ponieważ jeżeli przebaczyliśmy w umyśle to przebaczyliśmy również poprzez wybraną przez nas formę. Jednakże forma nie może być zamknięciem na komunikację, ponieważ przebaczenie skutkuje radością w umyśle i chęcią do dzielenia się tym uczuciem miłości, które nam wtedy towarzyszy.  Przebaczyć znaczy chcieć się tym podzielić z bratem, w formie, która jest w danym momencie adekwatna dla naszego poczucia szczęścia.



Komentarze - bez konieczności logowania!

Brak komentarzy.