Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zawsze idzie ku dobremu, może pokrętnymi drogami, ale idzie :)

Trójkąt Bermudzki

Trójkąt Bermudzki

autor: NOAA’s National Ocean Service’s Photostream [CC-BY-2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)]

Trójkąt bermudzki to zwyczajowa nazwa obszaru nad Północnym Oceanem Atlantyckim, gdzie miejsca miały liczne zaginięcia statków oraz samolotów. Według badaczy w ostatnim stuleciu w tym obszarze ponad 50 statków i około 20 samolotów różnego typu zniknęło bez śladu, a w przeciągu minionych 500 lat liczba katastrof może być większa niż 1000. To obszar znany również jako Trójkąt Diabła o powierzchni od 1,300,000 do 3,900,000 km2 (w zależności od źródła), którego granice nie są oficjalnie ustalone i zamykają się u wybrzeży południowo-wschodniego krańca Florydy, Bermudów oraz Wielkich Antyli w wyraźny kształt trójkąta.
Podczas pierwszej wyprawy Krzysztofa Kolumba do Nowego Świata w 1492 roku, przepływając przez obszar trójkąta bermudzkiego, odkrywca i jego załoga mieli być świadkami wielkich płomieni ognia, które uderzyły w morze (być morze był to meteor), a kilka tygodni po tym zdarzeniu widzieć mieli dziwne światła nad wodą. Kolumb pisał również o zmiennych odczytach kompasów w tym rejonie. Mogło dziać się tak dlatego, ponieważ w XV wieku skrawek trójkąta bermudzkiego był miejscem, gdzie prawdziwa północ i północ magnetyczna nakładały się na siebie.

Oficjalne raporty o niewyjaśnionych zdarzeniach w tym obszarze sięgają połowy XIX wieku. Niektóre statki znajdowane były całkowicie opuszczone bez wyraźnej przyczyny, a niektóre nie wysyłały sygnałów o niebezpieczeństwie i znikały bez śladu. Samoloty, które przelatywały na trójkątem bermudzkim również ginęły w niewyjaśnionych okolicznościach, co więcej, znikały również samoloty lecące w misjach ratowniczych i żadne ich wraki nie były odnalezione.

Tak liczne zagadkowe wypadki doprowadziły do powstania wielu legend i mitów związanych z trójkątem bermudzkim. Według niektórych badaczy, sztuka Szekspira „Burza” była zainspirowana prawdziwą katastrofa morską w okolicy Bermudów co dodało rejonowi tajemnicy i rozgłosu. Prawdziwą uwagę ludzi obszar ten jednak zyskał w XX wieku, kiedy w 1918 roku zaginął 542-metrowy węglowiec marynarki wojennej USA” Cycolps” razem z 306 członkami załogi i pasażerów oraz 10 tys. ton rudy manganu. Statek ten nigdy nie wysłał sygnału SOS a jego wrak nigdy nie został odnaleziony. Co ciekawe, dwa siostrzane statki płynące prawie tą samą trasą w 1941 roku również zniknęły w niewyjaśnionych okolicznościach. Ponadto, w 1945 roku zniknęło kilka statków i samolotów marynarki wojennej odbywających manewry u wybrzeży Florydy, w tym słynny „Lot 19” (pięć wojskowych samolotów torpedowo-bombowych TBM Avenger).

Nazwę „trójkąt bermudzki” rozpowszechnił Vincent Gaddis, który użył tego terminu w artykule The deadly Bermuda Triangle w czasopiśmie Argosy w 1964 r.

Trójkąt BermudzkiLot gdzieś nad Trójkątem Bermudzkim, autor zdjęcia: Peter Laborne [CC-BY-2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)]

Samoloty i statki ginęły w różnych okolicznościach i sytuacjach, dlatego powstało kilka odmiennych teorii wyjaśniających większość wypadków. Nadnaturalne przyczyny, takie jak ingerencja obcych czy zjawiska łamiące prawa fizyki, obecnie nie są brane pod uwagę. Głównymi winowajcami tragicznych zdarzeń są czynniki geofizyczne i środowiskowe. Według teorii gazowej, ogromne ilości metanu uwięzione są pod dnem oceanu w obszarze trójkąta bermudzkiego w formie hydratów metanu w osadach morskich. Znajdujący ujście gaz drastycznie zmniejsza gęstość wody, a przepływające statki toną w mgnieniu oka.

Istnieje również teoria Morza Sargassowego. Jest to morze, które nie ma brzegów, ograniczone jest jedynie przez prądy morskie. Według zwolenników tej teorii, statki w tym obszarze przy bardzo słabym wietrze stają się całkowicie nieruchome przez bardzo gęste wodorosty i dlatego znajdowane są potem w dobrym stanie lecz zupełnie opuszczone.

GolfsztromGolfsztrom, autor zdjęcia: Lisa Jacobs [CC-BY-2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)]

Z kolei teoria Golfsztromu przypisuje wypadki prądu oceanicznemu, który z Zatoki Meksykańskiej przechodzi przez Cieśninę Florydzką a następnie przez obszar trójkąta bermudzkiego. Golfsztrom ma porywać uszkodzone statki lub zwodowane samoloty (np. mające problemy z silnikiem) jak rzeka.
Jest również bardzo interesująca i kontrowersyjna teoria mgły elektronicznej, tzw. efektu Hutchisona. Mówi ona o mgle elektronów i wyładowaniach elektrycznych, które poruszają się wokół i razem ze statkami i samolotami sprawiając niepoprawne odczyty wszystkich urządzeń elektronicznych. Piloci nie są w stanie określić agony (izogony zerowej) – linii łączącej miejsca o zerowym odchyleniu magnetycznym co prowadzi nieuchronnie do poważnych błędów w nawigacji i katastrofy.

Według innych badaczy, takich jak Lawrence David Kusche, który stworzył teorię sceptyczną, przyczyny tragedii były przede wszystkim naturalne (np. nieprzewidywalna pogoda, burze lub huragany, tornada wodne, ogromne fale) a opisy wypadków były często przesadzone, błędnie rozumowane lub sensacyjne. Każdy z czytających może opowiedzieć się za którąkolwiek z teorii a nawet tworzyć własne, a trójkąt bermudzki zawsze pozostanie owiany tajemnicą.

Proponowane artykuły

Zobacz inne artykuły z działu: Natura