Umiejętność cieszenia się chwilą bieżącą jest cennym darem podobnym do stanu łaski. Maria Skłodowska-Curie

Reakcja na fizyczne sygnały zaczepne

Jedyną właściwą reakcją na sygnały zaczepne jest nie branie ich pod uwagę, pamiętając, że paliwem tych symptomów jest obawa, lęk. Im bardziej się boimy, że pisany w głowie negatywny scenariusz może się sprawdzić tym bardziej faktycznie postrzegamy go. Poziom lęku czy też poziom spokoju jest miarą przyjęcia za możliwe wystąpienia takiego scenariusza.

A zatem skuteczną metodą reakcji jest nie przyjmowanie ich oraz nie walczenie z nimi lecz wybór zaprzeczenia wraz z przyjęciem spokoju, braku obawy.

Sygnały czasem przyjmują formę objawów fizycznych. Wierzy się w możliwość choroby, ponieważ postrzega się objawy fizyczne. Jednakże nie dostrzega się tego, jak ten proces zachodzi i skąd pochodzi postrzeganie objawów choroby.

Otóż na początku zawsze jest myśl lękowa. Dla przykładu:

"Słyszałam w wiadomościach, że rozpoczął się sezon na grypę. Mogę być podatna, muszę uważać na siebie".

Przyjęcie obawy skutkuje tym, że w przypadku pojawienia się kolejnych sygnałów, obawa rodzi dalszą obawę. Łańcuch ten trwa do momentu, aż obawa nie zostanie zatrzymana w postaci pozytywnej myśli.

Przyjęcie możliwości ziszczenia się negatywnego scenariusza rodzi obawę. Odrzucenie takiej myśli skutkuje tym, że umysł nie bierze pod uwagę możliwości zachorowania wobec sygnału zaczepnego. Jednocześnie uczy się generalizować swoją reakcję na inne rodzaje sygnałów.

W przypadku sygnału postrzeganego w cierpiącym ciele najskuteczniejszą metodą będzie odrzucenie obawy wobec tego, że ten objaw świadczy o zagrożeniu dla ja. Osoba postrzega objaw, lecz ten pozbawiony swojego paliwa, czyli obawy, lęku przestaje być postrzegany a w zamian postrzegane jest własne zdrowie.