Nigdy nie skąp dobroci, choćby to był zwykły uśmiech na twojej twarzy. Mahomet

Bez winy

Poczucie winy jak również poczucie krzywdy są reprezentantami obawy w umyśle o własne zdrowie i niemożliwość jego wyleczenia. Należy podkreślić, że tym, co leczy jest spokój umysłu, a więc stan, w którym obawa, a więc poczucie winy czy poczucie krzywdy nie występują. Aby umysł mógł się wyleczyć ma za zadanie wprowadzić do swoich myśli spokój, a myśli obwiniające inne osoby do takich myśli się nie zaliczają.

Z jednej strony należy zaznaczyć, że utrzymywanie poczucia winy bądź krzywdy stanowi dla umysłu blokadę, aby mógł się wyleczyć, ponieważ w myślach związanych z poczuciem winy czy poczuciem krzywdy zawarty jest komunikat o nieodwracalności zdarzenia, co wprowadza obawę do umysłu, a co za tym idzie dalsze postrzeganie objawów choroby. Jeżeli uświadamiający się umysł rozumie, że jakiekolwiek postrzeganie objawów choroby uzależnione jest jedynie od utrzymywania w umyśle różnego rodzaju obaw to widzi, że poczucie winy czy też poczucie krzywdy nie mają sensu być w umyśle podtrzymywane. Umysł uświadamiając sobie swój własny psychoimmunologiczny potencjał uświadamia sobie swoją odporność na postrzeganie choroby, a więc poczucie winy czy poczucie krzywdy tracą na znaczeniu.

W pewnym momencie własnej nauki umysł może mieć tendencję do obarczania winą innych osób, za dzielenie się z nim negatywnymi komunikatami, czy to w przeszłości czy też obecnie.

Jeżeli chodzi o przeszłość, to uświadamiający się umysł widzi, że on będąc nieuświadomionym wobec własnego potencjału również w przeszłości dzielił się negatywnymi komunikatami. Jednakże postrzega również odwracalność postrzeganych skutków przyjęcia w przeszłości fałszywych założeń, negatywnych komunikatów, poznając własny potencjał psychoimmunologiczny.

Jeżeli chodzi o chwilę obecną, uświadamiający się umysł nie obwinia innych umysłów o próbę podzielenia się z nim negatywnym komunikatem ponieważ z jednej strony sam postrzega różnicę pomiędzy umysłem nieświadomym własnego potencjału a umysłem uświadamiającym się, a z drugiej strony rozumie, że każda taka rozmowa z innym umysłem pozwala mu na to, aby nabrał pewności co do pozytywnego komunikatu. Na drodze nauki umysł spotyka zarówno pozytywne jak i negatywne komunikaty, aby dzięki tej różnicy mógł spostrzec własny potencjał psychoimmunologiczny i mógł nabrać pewności, co do prawdziwości pozytywnego komunikatu. Należy przy tym powiedzieć, że nauka ta nie jest konieczna, jeżeli umysł jest pewny przyjętego pozytywnego komunikatu: jesteś zdrowy, jesteś zdrowa.

To również dotyczy przeszłości, że zdarzenia spostrzeżone przez nieświadomy umysł w przeszłości były mu potrzebne, aby mógł się uświadomić, odnośnie własnego potencjału psychoimmunologicznego.

Dlatego też obwinianie kogokolwiek nie ma sensu, zarówno za przeszłość jak i w wydarzającej się komunikacji.

Można na to spojrzeć również z innego punktu widzenia, mianowicie umysł, który obwinia inny umysł koncentruje się na obawie a nie na spokoju. Dlatego też nie obwinianie innych umysłów stanowi pomoc dla umysłu, w celu zachowania własnego spokoju, ale również stanowi pomoc dla drugiej osoby, jako dzielenie się komunikatem pozytywnym, za którym podąża dzielenie się spokojem, bo jedno i drugie idzie w parze.

Można spróbować to przedstawić nieco obrazowo. Nieobwiniający umysł postrzega wszelkie próby dzielenia się z nim negatywnym komunikatem jako zabawę dziecka, które udaje, że strzela z wymyślonej broni. Nie gani dziecka, lecz z radością pokazuje, że nic mu nie jest.