Trudne nie znaczy beznadziejne :) Juda Tadeusz

Czas leczenia

Czas leczenia w psychoimmunologii płynie od decyzji do decyzji, nie jest on zależny od czasu zegarowego. Podjęcie decyzji skutkuje tym, co postrzegamy. Jeśli wybraliśmy zdrowie, wybraliśmy postrzeganie zdrowia, jeśli wybraliśmy obawę o zdrowie, wybraliśmy postrzeganie choroby.

Na drodze nauki, czy też uświadamiania sobie samemu własnego zdrowia może występować wahadłowe podejście. Jak zostało to napisane wcześniej, naraz komunikatu pozytywnego i negatywnego przyjąć nie można, bo zaprzeczają sobie nawzajem, aczkolwiek umysł może wahać się odnośnie podjętej decyzji. Postrzega wtedy na przemian spokój i obawę. Ten proces nauki nie jest obligatoryjny, aczkolwiek niektórym pozwala zrozumieć jaki wpływ ma ich decyzja o zdrowiu na postrzeganie przez nich własnego zdrowia.

Tym, czego uczymy się jest odrzucenie obawy, a przyjęcie spokoju i zaufania w siły własnego umysłu. W ten sposób rodzi się (zostaje uświadomione jej posiadanie) mentalna tarcza psychoimmunologiczna - prawidłowy osąd.

Nie oznacza to przy tym, że mamy na siłę walczyć ze swoją obawą. Jakby jedną nogą wierzyć w jeden scenariusz: jesteśmy chorzy, a drugą nogą w to, że jesteśmy zdrowi. Zdrowie jest pełne. Albo jesteśmy zdrowi albo coś nam dolega.

Paliwem utrzymywania się lękowych myśli jest obawa, lęk. Jeśli walczymy z obawą to tym samym boimy się. Odrzucenie obawy jest bardzo prostą decyzją. Jest po prostu momentem, w którym niezależnie od utrzymywanych obaw w umyśle odnośnie swojego stanu zdrowia postanawiamy przyjąć prawdziwie komunikat o tym, że jesteśmy zdrowi. Prawdziwie oznacza to, że zaczynamy być spokojni i nie reagujemy na sygnały zaczepne, które przez jakiś czas mogą się jeszcze pojawiać w świadomości, z coraz to słabszym nasileniem i częstotliwością.

Jak zostało napisane wyżej, czasem można doświadczać tak zwanej sinusoidy, czyli działania na przemian według negatywnego i pozytywnego komunikatu. Występowanie takiej sinusoidy ma na celu nauczenie się, co tak na prawdę ma wpływ na postrzeganie własnego zdrowia.

To decyzja o nie wierzeniu w obawy sprawia, że stale postrzegamy własne zdrowie. Nie walczymy z obawą. W sytuacji, w której z jednej strony mówimy sobie, że jesteśmy zdrowi, ale tak naprawdę boimy się o wynik tych modłów nie świadczy o tym, że umysł wyleczył się. Przyjęcie pozytywnego komunikatu skutkuje odrzuceniem obawy, a więc odczuwaniem spokoju i zaufania.

Czas nauki utrzymuje się do momentu, aż nie nabieramy całkowitej pewności odnośnie prawidłowego, pozytywnego komunikatu: jestem zdrowy/jestem zdrowa.