Bóg jest miłością :) Jan Ewangelista

Naprawa relacji

Problem, który obserwujemy u kogoś, jest również w nas. Osądzamy poszczególne osoby według jakiś osądów, pojęć, które utrzymujemy w swoim umyśle i widzimy wszystko tak, tak założyliśmy, że chcemy widzieć. Poprzez wydany osąd. A zatem rozwiązaniem problemu jest zmiana własnego osądu wobec tej osoby i jej zachowania. Jeżeli nie podkreślamy w kimś pewnego osądu, poprzez to co jej komunikujemy to ta osoba przestaje działać wobec narzuconego na nią schematu. W tej sytuacji korzysta zarówno osoba, która osądziła jak i tak, która została osądzona. Osoba osądzona przestaje być postrzegana poprzez osąd i dostraja swoje zachowanie do osoby, która ją osądza, ponieważ nie jest postrzegana poprzez pryzmat tego osądu.

Negatywne zachowania zanikają wtedy, gdy stosuje się wzmocnienia pozytywne a nie wzmocnienia negatywne. Jeżeli klasyfikujemy kogoś jako osobę "chorą", "nadpobudliwą", "nie umiejącą się skupić" czy "impulsywną" to czy można powiedzieć, że jest to wzmocnienie pozytywne? Wręcz przeciwnie. Osoba została zaszufladkowana i postrzegamy ją poprzez pryzmat tejże szufladki.


Rozwiązanie polega zaś na tym, aby zrozumieć, że problem nie znajduje się w którejś z tych osób, czy to w osobie osądzającej czy też w osobie osądzanej. Problem leży jedynie w relacji pomiędzy tymi osobami, w ich obopólnym postrzeganiu siebie. Jedyne, co w tym przypadku wymaga naprawy to wspólna relacji tychże osób.

Zgodnie z zasadą postrzegania, im sympatyczniej osądzamy drugą osobę tym sympatyczniej postrzegamy ją, a wspólna relacja ulega poprawie. Nie ważne przy tym jest podmiot, który wykona pierwszy ruch zapomnienia osądu. Osoba osądzająca może zaniechać negatywnego osądu, a osoba osądzana może zaniechać negatywnej reakcji na osąd. Wykonanie ruchu skutkuje poprawą postrzegania, a przy tym poprawę relacji, ponieważ zachowanie jednej ze stron skutkuje adekwatną reakcją drugiej strony. Relacja zostaje oczyszczona z poczucia winy.

Aby naprawić relację wystarczy zaniechiwać negatywnej reakcji na postrzegane u kogoś negatywne zachowanie w naszej ocenie. Należy przy tym zaznaczyć, że brak negatywnej reakcji nie oznacza brak reakcji w ogóle. Obserwowane zachowanie w relacji jest kierunkowskazem ku temu, co wymaga poprawy w tej relacji. Reakcja pozytywna może przybierać najróżniejszą formę, adekwatną do danej sytuacji. Pozytywną reakcję charakteryzuje to, że nie obwinia żadnej ze stron, lecz służy obopólnemu zadowoleniu.

Czasem do naprawy pewnej relacji będzie potrzeba jednego gestu (np: rozmowy, wyjaśnienia, niesienia wsparcia, podniesienia na duchu, podziękowania czy też braku reakcji), czasem wielu, z racji jej pokomplikowania. W każdym razie cel jest ten sam, aby oczyścić obopólną relację z toksycznych osądów, tak, aby obu stronom żyło się w niej dobrze.