Dwie połówki są na zawsze połączone :) Szymon Zelotes

Profilaktyka

Najskuteczniejszą profilaktykę stosujemy wtedy, gdy nie przyjmujemy do siebie myśli o możliwości wystąpienia choroby. Przy czym należy powiedzieć, że nie oznacza to, że mamy od tych myśli uciekać. Błędne myśli po prostu się koryguje. Nie bierze się ich pod uwagę i zastępuje się myślami poprawnymi.

Aby opisać to szerzej niezbędne będzie odwołanie się do tego, jak przebiega taki proces myślowy.

Załóżmy, że przychodzi do świadomości taka myśl:

"Dziś wieje, a ja się za zimno ubrałem, obym nie zachorował.."

Mamy w tym momencie dwa wyjścia. Po pierwsze, możemy zacząć obawiać się o swoje zdrowie i reagować zgodnie z przyjętym osądem. Po drugie możemy nie przyjmować takich myśli lękowych, a w zamian przyjąć pozytywną myśl: jestem zdrowy, jestem zdrowa, nic mi nie będzie. W zależności od tego, w co będziemy wierzyć, to będzie się to właśnie działo. Jeżeli myśli lękowe zanadto opanują nasz umysł, wtedy postrzegamy chorobę.

Jedynie co jest do zrobienia to nie przyjmowanie takich obaw za realne i nie działanie podług nich. Ciało działa zgodnie z tym, w co wierzy umysł. Jeśli się nie obawiamy, wtedy przyjmujemy automatycznie poprawną myśl.

Należy zaznaczyć, że nie chodzi tutaj o to, że my sobie coś powiemy do samych siebie, to kwestia faktycznie przyjęcia tego i działanie zgodnie z tym, jak chcemy siebie widzieć, jako chorych czy jako zdrowych.

To cała profilaktyka. Gdy negatywne myśli coraz słabiej brane są pod uwagę, coraz rzadziej pojawiają się w naszym umyśle. Ma to zastosowanie zarówno do osób, które postrzegają własną chorobę sporadycznie jak i do tych, którzy nazywani są hipochondrykami. Różnica między nimi polega na tym, że dla hipochondryków temat zabezpieczenia własnego zdrowia jest u nich stale aktualny. W jednym i drugim przypadku sukcesywnie odchodzenie od obawy skutkuje uzdrowieniem umysłu, a co za tym idzie również ciała, które reaguje zgodnie z tym, w co wierzy umysł.

Nauka świadomości posiadania własnej skutecznej tarczy psychoimmunologicznej polega na stopniowej rezygnacji z lękowych myśli, a wybraniu myśli, które uspokajają. Stopniowa rezygnacja nie jest konieczna, aczkolwiek czasem występuje, w zależności od tego, na ile osoba przyjmuje pozytywne myśli w zamian za negatywne.

Nie chodzi również o to, by podejmować coś w rodzaju walki z własnymi błędnymi myślami. Tu chodzi o to, pisząc prostymi słowami, aby powiedzieć im "nie, dziękuję, nie skorzystam :) Jestem zdrowy, jestem zdrowa". Rezygnujemy z lęku, przyjmujemy spokój.

Można to sobie wyobrazić jako nie reagowanie na głupie zaczepki, błędne podpowiedzi. Nie przyjmujmy obawy do siebie i sami jej innym nie wysyłamy. Dzielimy się pewnością odnośnie naszego wzajemnego zdrowia, a tym samym jeden umysł pomaga drugiemu w trwałym uświadomieniu tego faktu.