Kto gardzi bratem, gardzi sam sobą. Lew Tołstoj

Uczucie i myśl

W jednym z poprzednich artykułów pojawił się przykład lękowej myśli w postaci:

"Dziś wieje, a ja się za zimno ubrałem, obym nie zachorował.."

Napisane zostało również, że przyjęcie takiego komunikatu skutkuje przyjęciem możliwości bycia podatnym na postrzeganie u siebie choroby zamiast zdrowia. Nie należy jednak działać na przekór tego, czego się chce.

Jeżeli jest zimno, mamy kurtkę i chcemy się ogrzać, założenie jej nie skutkuje przyjęciem negatywnego komunikatu. Przyjęcie komunikatu zawsze odbywa się poprzez uczucie obawy, lęku i działanie zgodnie z tym odczuciem.

Analizując dalej podany przykład, jeżeli chcemy się ubrać, ubieramy się, jeśli chcemy się rozebrać rozbieramy się. Działamy zgodnie z chęcią, a nie zgodnie z obawą. Jeśli zatem jest nam zimno i mamy kurtkę, ubieramy ją, nie dlatego, że możemy zachorować, lecz dlatego, że chcemy, aby było nam cieplej. Jeżeli nie mamy kurtki, nie przejmujemy się, bo nie zachorujemy, jeśli nie obawiamy się o to, że jest taka możliwość.

Uczucie i myśl idą w parze. Jeśli przyjmujemy do siebie lękową myśl, czujemy obawę, jeśli natomiast nie przyjmujemy jej odczuwamy spokój. Można powiedzieć, że spokój trwa zawsze, lecz czasem zaburzany jest poprzez lękowe myśli. Od naszej decyzji zależy, czy zaczniemy się, zgodnie z jej treścią, obawiać, czy też wybierzemy jej myślowe przeciwieństwo, czyli myśl, która uspokaja: jestem zdrowy, jestem zdrowa.

Niech tym, co decyduje o tym co robimy nie będzie obawa, lęk lecz chęć. Nie ma potrzeby zgrywać twardziela/twardzielkę, aby udowadniać sobie wciąż własne możliwości psychoimmunologiczne. One zastosowanie mają wtedy, gdy zastanawiamy się nad przyjęciem negatywnego komunikatu, który pojawił się w naszej świadomości. Nie szukamy takich negatywnych komunikatów na siłę, aby móc potem je odrzucić, ponieważ celem psychoimmunologii jest to, aby częstotliwość pojawiania się takich myśli w świadomości redukowała się, a nie stale utrzymywała na podobnym poziomie. Celem jest uzdrowienie umysłu z błędnych myśli, a więc nauka własnej psychoimmunologii ma na celu to, aby te myśli przestały nękać naszą świadomość.

Nie oznacza to przy tym ucieczki. Nie uciekamy od udzielenia swojemu pytającemu umysłowi prawidłowej odpowiedzi. Jednakże umysł uczy się. Jeżeli na podobne pytania stale uzyskuje tę samą odpowiedź to pytanie zaczyna wygasać, ponieważ nie następuje analizowanie tych pytań. Ostateczną odpowiedzią jaką można w temacie zdrowia podjąć to ta, że jesteśmy zdrowi. To, co następuje później jest po prostu kontynuacją utrzymywania tej szczęśliwej myśli w umyśle i nie przyjmowania obawy do swojego umysłu.