Miłość, miłość, miłość to dusza geniuszu. Wolfgang Amadeus Mozart

Występowanie objawów

Umysł ma cudowną moc samouzdrawiania siebie z błędnych myśli, które wywołały postrzeganie choroby. Gdy "pacjent" uważa, że jest chory, jest tak dlatego, że przyjął (uznał za prawdziwy) osąd: "jestem chory". Na dalszym etapie porusza się według pewnego schematu osoby chorej, którą wypracował przez lata, tym samym utwierdza się w przekonaniu, że faktycznie jest chory. Psychoimmunologia przyjmuje, że przyczyną postrzegania objawów jest przyjęcie obawy o to, że zachodzi możliwość "bycia chorym".

Objawy ciała obrazują to, co dzieje się w umyśle. Występują jedynie do momentu, w którym umysł wierzy, że nie otrzymał odpowiedniego leku na swoją chorobę. W przypadku otrzymania takiego leku, pacjent przyjmuje, że zdrowieje i postrzega ten fakt, obserwując własne ciało.

Czynniki wywołujące postrzeganie choroby obserwuje się w umyśle "pacjenta". Są nimi zaobserwowane wydarzenia, które umysł interpretuje jako potencjalnie chorobotwórcze, np: kontakt z inną chorą osobą, występowanie wirusów w powietrzu, sposób życia, nieodpowiednie zachowanie, np: ubranie się za zimno, ubranie się za ciepło itp. Zestaw czynników "wyzwalających" postrzeganie choroby jest różny dla poszczególnych ludzi i obserwowanych wydarzeń, aczkolwiek w erze powszechnego dostępu do informacji czynniki te są zbliżone do siebie wśród różnych "pacjentów".

W przypadku umysłów bardziej podatnych na postrzeganie choroby już nawet prawdopodobieństwo występowania jednego z czynników "wyzwalających" powoduje występowanie postrzegania objawów choroby.

Psychoimmunologia próbuje wskazać "pacjentowi", że obserwowane objawy są wynikiem przyjęcia możliwości "bycia chorym". Im "pacjent" jest bardziej skłonny ku przyjęciu za prawdziwe faktu "bycia chorym" tym bardziej obserwuje występujące objawy. Im "pacjent" jest mniej skłonny ku temu, tym objawy są przez niego słabiej postrzegane.

Proces, który zwany jest rozwijaniem się choroby jest umysłowym sporem, w którym "pacjent" analizuje czynniki "wywołujące" i swoją możliwość zachorowania.

Utrzymywanie się objawów uzależnione jest od utrzymywania się wysokiego prawdopodobieństwa w umyśle "pacjenta", że objawy są nadal nie uleczone i zagrażają "pacjentowi". Im "pacjent" bardziej wierzy w skuteczność przyjętej formy leczenia tym objawy szybciej odstępują. Niekiedy umysł jest "odporny" na sugestie wyleczenia i postrzega u siebie chorobę przewlekłą.