Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Altruizm

Altruizm jest jednym z typów prospołecznego zachowania. Ujmowany jest jako „zachowanie dobrowolne wykonywane po to, aby przynieść korzyść komuś innemu bez oczekiwania zewnętrznych nagród” – mówi się o nim w sytuacji, kiedy jest „ono podejmowane jako zachowanie stanowiące cel sam w sobie”[1].

Można zaryzykować stwierdzenie, że każdy z nas w swoim życiu postąpił chociaż raz w sposób altruistyczny – pomógł młodej matce wnieść wózek do autobusu, ustąpił starszej pani miejsca w tramwaju, dał pieniądze dzieciom, które kwestowały na „Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy”.

Po raz pierwszy terminem „altruizm” posłużył się francuski socjolog
August Comte, dla określenia „bezinteresownego dążenia woli skierowanej na dobro drugich oraz określenie takich zachowań, które miały na celu troskę o los innych ludzi i gotowość poświęcania interesów osobistych dla dobra społecznego”[2].

Zdaniem C. D. Batsona gotowość do niesienia bezinteresownej pomocy, uzależniona jest od doświadczania empatii wobec osoby, która takiej pomocy potrzebuje. W przypadku, gdy jednostkę cechuje wysoki poziom empatii, wówczas kieruje nią czysto altruistyczna motywacja i chęć udzielenia pomocy, bez względu na koszty związane z sytuacją[3].

Czasem jednak spostrzegamy, że jedni ludzie są bardziej skłonni do pomocy, a inni mniej. Dlaczego Kowalski zawsze wrzuca drobne pieniądze do puszki żebrzących, a Iksiński czyni to rzadko, żeby nie powiedzieć wcale? Czy zawsze chodzi tylko o odczuwanie empatii? A może stoi za tym coś jeszcze niż współodczuwanie?

Przyjrzyjmy się temu dokładniej. Psychologowie społeczni mówią o tzw. osobowości altruistycznej, charakteryzującej się tendencją do pomagania innym. Mówią również o wpływaniu dorosłych na wykształcenie się u ich dzieci nastawienia altruistycznego. Postawa altruistyczna w dużej mierze kształtuje się we wczesnym okresie rozwoju, kiedy to dzieci zostają nagradzane przez dorosłych za zachowania prospołeczne. Nagrodą może być w tej sytuacji uśmiech, pochwała, czy też przytulenie. Jednakże trzeba mieć na uwadze, żeby z nagradzaniem nie przesadzić, gdyż może zdarzyć się tak, że dzieci będą podejmowały prospołeczne zachowania tylko ze względu na to, aby zadowolić swoich rodziców. Trzeba dzieci zachęcać do przejawiania tego typu zachowań, ale z umiarem je za to nagradzać.

Innym sposobem rozwijania altruizmu u dzieci, jest prezentowanie własnych zachowań prospołecznych. Dzieci są świetnymi obserwatorami i dokładnie widzą, w jaki sposób zachowuje się ich matka, ojciec, ale i sąsiadka z trzeciego piętra. Jednakże badacze są zdania, że widząc dziecko, które w jednej sytuacji zachowało się altruistycznie, nie można z całą pewnością stwierdzić, czy i na ile altruistycznie zachowa się w innej.
Udzielenie pomocy innym ludziom zależy również od nastroju jednostki[4]. Czasami wszystko układa nam się pomyślnie, jesteśmy zadowoleni i szczęśliwi, innym razem wstaliśmy lewą nogą i mamy doła. Te przemijające stany emocjonalne są również istotnymi czynnikami prospołecznego zachowania się.

Przykład: Kowalski jest radosny i przepełnia go szczęście już od samego rana, bo dostał podwyżkę, o której marzył. W warzywniaku spotyka sąsiadkę, której pękła torba na zakupy i wszystkie kupione przez nią jabłka rozsypały się po podłodze. W
sklepie panuje tłok, sąsiadka jest zdenerwowana. Do akcji wkracza Kowalski, pomagając jej zebrać wszystkie owoce.

Dlaczego dobre samopoczucie wpływa na to, ze chętniej udzielamy pomocy i zachowujemy się, jak Kowalski? Można wyróżnić trzy powody:

1) Sprawia, że dostrzegamy radosne strony życia, spostrzegamy pozytywne cechy u innych ludzi i wszelkie wątpliwości interpretujemy na ich korzyść. Kowalski patrząc na kobietę z warzywniaka, nie pomyślał o niej, że jest totalną niezdarą. Przez głowę zapewne przemknęła mu myśl tego rodzaju: „Biedna kobieta, wszyscy się na nią gapią, na pewno jest jej głupio”;

2) W chwili, kiedy jesteśmy w dobrym nastroju, przedłużamy trwanie tego miłego stanu. Kowalski, poprzez pozbieranie jabłek, przedłuża swój świetny nastrój – „Pomogłem jej, jestem super”;

3) Dobry nastrój sprawia także, że poświęcamy więcej uwagi sobie, przez co dążymy do tego, aby zachowywać się zgodnie z wyznawanymi przez siebie wartościami oraz przekonaniami[5].

Czy to znaczy, że stojący w kolejce w warzywniaku Zenon Wasiak, będący w okropnym nastroju (ktoś zarysował mu samochód, którego lakierowanie będzie bardzo kosztowne), nie rzucił się do pomocy sąsiadce? Zgodnie z hipotezą redukcji negatywnego stanu emocjonalnego[6], która głosi przekonanie, iż ludzie angażują się w pomoc dla innych, aby pozbyć się własnego uczucia smutku i przygnębienia – można przypuszczać, że również schylił się, aby pozbierać rozsypane jabłka.

[1] D. Bar – Tal, Prosocial behavior, Wiley, New York 1976, s. 7 za: J. Śliwak, Altruizm i jego pomiar. Kwestionariusz A – N, „Roczniki Psychologiczne”, 2005, tom VIII, nr 1, s. 122.
[2] J. Śliwak, Altruizm …, poz. cyt., s. 121.
[3] E. Aronson, T. D. Wilson, R. M. Akert, Psychologia społeczna. Serce i umysł, Wyd. Zysk i S-ka, Poznań 1997, s. 405 - 407.
[4] E. Aronson, T. D. Wilson, R. M. Akert, Psychologia społeczna…, poz. cyt., s. 407 – 412.
[5] Tamże, s. 414 – 415.
[6] E. Aronson, T. D. Wilson, R. M. Akert, Psychologia społeczna…, poz. cyt., s. 416.