Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Asertywność


Asertywność najczęściej utożsamiana jest ze stanowczą odmową, bezpośrednim, nieagresywnym wyrażaniem własnego zdania, przy jednoczesnym poszanowaniu praw swoich oraz innych ludzi. Asertywnością jest także ustalenie osobistych granic, których nie wolno przekroczyć innym ludziom, z którymi podejmujemy interakcję.

Ktoś puka do drzwi. O nie, błagam, żeby to tylko nie była Baśka. Niestety... Już przeszło mi przez myśl, żeby udawać, że mnie nie ma. Ale wiem jedno – nie popuści. Będzie dzwonić na komórkę, wysyłać smsy…Otwieram niechętnie, bo już domyślam
się, jaki będzie cel tej wizyty. Pieniądze. Jak zawsze pewnie chce pożyczyć ode mnie na „zbożny cel”. Żeby jeszcze oddawała. Nie myliłam się. „Proszę, pożycz mi 200zł, w Tobie cała nadzieja” – słyszę od progu. „Nie mam, naprawdę” – mówię. Baśka udaje, że nie słyszy. Prosi, błaga. A ja ciągle się tłumaczę. Im bardziej to robię, tym ona mocniej naciska. „Potrzebuję na pieluchy dla dziecka. Robert dostaje wypłatę za kilka dni. Wiesz, że nie ma nam kto pomóc. Tylko Ty mi zostałaś” – kontynuuje swój wywód. „Ja też nie mam, muszę jeszcze zapłacić czynsz” – tłumaczę się gęsto. Ona jednak nie daje za wygraną: „Oj słuchaj, czynsz nie zając nie ucieknie. Oddam ci za kilka dni z procentem. No popatrz na niego” – podtyka mi pod nos swojego małego synka –„w co ja go ubiorę? Taki słodki, mały, przecież on nie jest winny temu, że jego ojciec tak mało zarabia. Jak nie chcesz pożyczyć mi, to zrób to dla niego” – dodaje. Jak zwykle ulegam. Wyciągam pieniądze z portfela. Ona odchodzi zadowolona, a ja jestem zła na siebie. Że po raz kolejny dałam się omotać, że jestem za miękka, że muszę coś z tym zrobić. „Ona nie może mnie przecież tak wykorzystywać. Koniec z tym. Muszę być asertywna” – postanawiam pod nosem.

Ile razy zdarzyło nam się zrobić coś wbrew sobie, coś - na co tak naprawdę nie mieliśmy ochoty? A potem żałowaliśmy, że nie byliśmy bardziej zdecydowani. No bo przecież głupio odmówić, nie pasuje, komuś będzie przykro, ktoś się obrazi…Nierzadko zachowujemy się w uległy sposób, ponieważ tak nas nauczono i wydaje nam się, że ustępując komuś, jesteśmy grzeczni oraz kulturalni, ba – nawet dobrze wychowani. Jednakże tak naprawdę robimy krzywdę sobie. Tłumimy swoje emocje, prawdziwe uczucia, w efekcie czego odczuwamy niesmak oraz pogardę wobec własnej osoby. Co więcej, przecież nie ma nic kulturalnego w oszukiwaniu innych. Często zachowujemy się także w sposób agresywny, krzywdząc przy tym drugą osobę, naiwnie myśląc, że właśnie to jest ta tak zwana „asertywność”.

Błąd. Asertywność to nie tylko mówienie „nie”. To przede wszystkim respektowanie własnych praw przy równoczesnym respektowaniu praw innych. Zachowanie asertywne definiowane jest zazwyczaj jako bezpośrednie, uczciwe oraz stanowcze wyrażenie wobec innej osoby swoich uczuć, opinii bądź pragnień, w sposób respektujący
uczucia, opinie, prawa i pragnienia drugiej osoby. Asertywność oznacza także szacunek dla siebie i innych. Należy ją rozumieć jako przeświadczenie człowieka o tym, że jego opinie, przekonania, myśli i uczucia są równie ważne jak innych ludzi, a inni również mają prawo żywić takie przekonanie. W zachowaniu asertywnym nie chodzi o osiągnięcie za wszelką cenę tego, czego się pragnie, lecz o pełną świadomość swoich potrzeb i pragnień. Podstawowym warunkiem wspomnianego rodzaju zachowań jest szczerość. W związku z powyższym, jeśli zależy nam na byciu człowiekiem asertywnym, powinniśmy mówić wprost o tym, co myślimy, czego chcemy – nie uciekając się do kłamstwa. Co więcej – należy pamiętać, że człowiek asertywny nie boi się wyrażać swojego zdania, potrafi reagować na krytykę, wierzy w to, że jest osobą wartościową.

Jak zatem sformułować odmowę?

Powinna ona zawierać trzy elementy: słowo NIE, informację o tym czego nie spełnimy lub co nie jest dla nas dogodne, krótkie uzasadnienie odmowy.

Ważne:

Przy przedstawianiu swego zdania staramy się zachować kontakt wzrokowy z rozmówcą, w sposób stanowczy i zdecydowany – ale jednocześnie przyjazny– przedstawiamy swoje argumenty. Odmawiamy konsekwentnie. Pamiętajmy także o tym, że odmowne odpowiedzi muszą zawierać element zrozumienia dla sytuacji proszącego. Nie należy wdawać się w grę typu: „Tak, ale…”, nie pozwólmy sprowokować się do zachowań agresywnych.

Mówiąc „nie”, co prawda nie spełniamy czyjejś prośby, ale nie odrzucamy osoby, która zwraca się do nas z prośbą o pomoc. W praktyce znaczy to tyle, że okazujemy zrozumienie dla jej potrzeby, ale dziś/w tym momencie/ nie możemy jej spełnić.

Ha! Już wiem co powiem Baśce, jak następnym razem zapuka do mych drzwi – „Rozumiem Basiu, że potrzebujesz tych pieniędzy, ale w tym miesiącu nie mogę ci pomóc, mam naprawdę dużo swoich wydatków”.

Lindenfield G., Asertywność, czyli jak być otwartym, skutecznym  i naturalnym, Wyd.Ravi, Łodź 1999; Król-Fijewska M., Stanowczo, łagodnie, bez lęku, Wyd. Intra, Warszawa 1996