Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Efekt Aureoli


Każdy z nas oglądał bajki dla dzieci. Odpowiedzcie na pytanie, co jest najpopularniejszym tematem historyjek dla młodszych odbiorców? Odpowiedź jest prosta. Walka dobra ze złem. Walka dobrego bohatera ze złym charakterem. Tak naprawdę to także w niektórych filmach dla dorosłych widzów, np. sensacyjnych, westernów, czy horrorów lub science-fiction. Jak wygląda typowy czarny charakter? Na pierwszy rzut oka widać, że jest zły, często ubrany na czarno, zwykle jest mało urodziwy, może mieć blizny na twarzy, być pokraczny. Natomiast jak opisalibyście dobrego bohatera? Pewnie jako przystojnego, o przyjemnych rysach twarzy, ładnie ubranego. Pozytywnej postaci
przypisujemy zwykle same dobre cechy, oczywiście dobroć, serdeczność, zrównoważenie, mądrość, rozwagę, szczerość. Jesteśmy skłonni nawet wybaczyć jej błędy, będziemy tłumaczyć jej zachowanie w pozytywny sposób. To, co robimy to uleganie skojarzeniu "piękne, czyli dobre". To przykład występowania zjawiska, które nazywa się "efektem aureoli" lub inaczej "efektem halo".

Atrakcyjność fizyczna może stanowić jedno ze źródeł "aureoli". Wygląd zewnętrzny przenosimy na inne cechy człowieka, na jego charakter. Jest to automatyczna, bezrefleksyjna i co najważniejsze pozytywna reakcja. Istotne, by wystąpił ten efekt, jest to, że ta pierwsza zaobserwowana cecha musi być dla nas ważna. Mamy skłonność do przypisywania osobom ładnym takich cech jak: sympatyczność, uczciwość, inteligencja. Wnioskujemy o ich niezaobserwowanych cechach tylko na podstawie wyglądu.

Zjawisko aureoli (inaczej "efekt halo") jest odmianą podstawowego błędu atrybucji. Na podstawie jednej ważnej pozytywnej właściwości człowieka (niekoniecznie atrakcyjności fizycznej), którą zaobserwowaliśmy jako pierwszą wnioskujemy o innych jego cechach. Przypisujemy mu pozytywne atrybuty, których nawet nie zobaczyliśmy. Nazwa pochodzi od poświaty, która tworzy się wokół obiektu, np. Księżyca, czy gwiazd.

"Poświata aureoli" ma bardzo szeroki zakres, pojawia się bardzo różnych okolicznościach. Na przykład w trakcie rozmowy rekrutacyjnej. Osoby przeprowadzające wywiad chętniej zatrudniają kandydatów o ładnym wyglądzie niż osoby mniej atrakcyjne, a o takich samych kwalifikacjach. Dlaczego tak się dzieje? O czym może świadczyć odpowiedni, schludny wygląd kandydata? Pewnie odpowiedź brzmi: o innych pozytywnych cechach osoby rekrutowanej, jak np. rozwagę, szacunek dla innych, zorganizowanie, odpowiedzialność, motywację. Badania wskazują, że częściej wybory wygrywają przystojni kandydaci, lub wyżsi od kontrkandydata. Co jest bardzo interesujące ludzie przystojni są lepiej traktowani przez wymiar sprawiedliwości, dostają niższe wyroki. Chętniej udzielamy pomocy osobom atrakcyjnym. Chętniej kupujemy ubrania od atrakcyjnej sprzedawczyni.

Zjawisko występuje nie tylko przy charakteryzowaniu ludzi, ale też np. w marketingu. Ładne opakowanie skojarzymy z dobrym produktem w środku. Gdy ładne osoby reklamują w telewizji różnego rodzaju produkty, chętniej je kupimy.

Efekt ten pojawia się nie tylko, gdy bierzemy pod uwagę
atrakcyjność fizyczną. Ma miejsce często w innych sytuacjach. Każda pozytywna cecha człowieka przenosi się, odbija blaskiem na wszystkie pozostałe jego cechy i decyduje o sposobie, w jakim go widzimy. Taką cechą, którą zaobserwujemy jako pierwszą może być np. inteligencja, czy jak w przykładzie dobro.

Gdy umawiamy się na spotkanie z nowo poznaną osobą i ta osoba przyjdzie na umówioną godzinę, odczytamy to (co nie jest zaskakujące) jako pozytywną cechę, czyli punktualność. Jeśli cecha punktualność jest dla nas ważna to nasze pierwsze wrażenie zadecyduje o naszej opinii wobec niej. Automatycznie przypiszemy jej dobre cechy jak np. zorganizowanie, czy szacunek dla innych ludzi, słowność. Nasze pierwsze wrażenie będzie miało pozytywny wpływ na naszą opinię wobec niej.

Załóżmy, że poczucie humoru jest dla nas bardzo ważnym atrybutem. Poznajemy osobę, która opowiada zabawne kawały, ma oryginalne skojarzenia. Pewnie od razu stwierdzimy, że jest inteligentna, spostrzegawcza, interesująca.

Ciekawe jest to, że nie tylko pierwsza zaobserwowana pozytywna cecha człowieka przenosi się na pozostałe nieobserwowane właściwości, ale np. otoczenie danej osoby. Gdy idziemy np. do prywatnego lekarza i widzimy bardzo ładnie urządzony gabinet to od razu nasunie nam się myśl, że prawdopodobnie dany lekarz dużo zarabia. A skoro dużo zarabia to ma dużą ilość pacjentów. Jeśli ma dużo pacjentów, to z kolei oznacza, że jest dobry w tym, co robi. Występuje więc "zjawisko aureoli", urządzenie gabinetu wpłynęło na naszą opinię wobec lekarza, przypisaliśmy mu pozytywna cechy jaką jest fachowość. Wobec tego będziemy chcieli skorzystać z jego porad.

Istnieje zjawisko przeciwstawne do "efektu aureoli", tzw. "efekt Golema". Działa on na podobnych zasadach jak "zjawisko halo", różnica polega na tym, że jeśli pierwsza zaobserwowana cecha jest negatywna, to analogicznie scharakteryzujmy daną osobę w negatywny sposób. Gdy np. ktoś niewłaściwie zachowuje się przy stole, stwierdzimy, że jest arogancki. Jeśli ta cecha jest dla nas istotna, jeżeli lubimy osoby kulturalne, a nie tolerujemy bezczelnych, to sprawi, że dopiszemy mu następne negatywne cechy jak np. brak szacunku dla innych, niesympatyczność, czy egoizm, impertynencję. Wystąpi "zjawisko Golema".