Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Kreatywność - twórcze myślenie

Kreatywność to „zdolność osoby do produkowania wytworów, charakteryzująca się koniunkcją dwóch cech: nowości i wartości”[1]

„Jak być kreatywnym?, „Bądź kreatywny”, „Musisz być kreatywny” – nierzadko z takimi właśnie hasłami spotykamy się w swoim codziennym życiu. Co więcej – Jasiek przeglądając ogłoszenia o pracę natrafia na jedno: „szukamy mężczyzny od 25 – 38 lat, posiadającego wykształcenie wyższe, dyspozycyjnego, kreatywnego…” Ostatnio coraz częściej możemy się zetknąć z tym, że kreatywność
jest jednym z wymagań, stawianych potencjalnemu pracownikowi.

Czym jest więc kreatywność i w jaki sposób się przejawia?

Kreatywność to twórczość rozumiana jako cecha określonej osoby, przejawiająca się zarówno w formie obserwowalnego zachowania, które polega na produkcji nowych oraz wartościowych wytworów, jak i niekiedy samym zachowaniu. Za pierwszy przykład może posłużyć nam kabaret Ani Mru Mru, którego członkowie sami piszą dowcipy, Jola z IIc, która sama napisała wiersz, Tomek, który skomponował muzykę. Drugim przykładem – w odniesieniu do kreatywności przejawianej w samym zachowaniu – można wskazać twórczość choreograficzną.

Jednakże należy zwrócić uwagę na to, że produkowanie nowych a zarazem wartościowych wytworów, nie jest tożsame z zachowaniem. Na wspomnianą zdolność składają się bowiem nie tylko procesy poznawcze, ale i indywidualne cechy danej osoby. Rodzaj ekspresji będzie warunkiem koniecznym do stwierdzenia twórczości, rozumianej jako atrybut osoby.

Niekiedy zastanawiamy się nad tym dlaczego ktoś jest kreatywny, a ktoś inny nie, bądź sami – porównując się z innymi – stwierdzamy z żalem: „Ona jest taka kreatywna, nie to co ja…”.  Poruszając problematykę twórczości – kreatywności, nasuwa się kolejne pytanie: „Czy jest to cecha stosunkowo rzadko występująca u ludzi czy może jest ona dość powszechna?” Spróbujmy odpowiedzieć na nie, wykorzystując do tego dostępne teorie.
Przedstawiciele podejścia elitarnego są zdania, że o twórczości indywidualnej można mówić tylko w odniesieniu do wybitnych umysłów, które są zdolne do wytworzenia wielkich dzieł o dużej wartości i takiej samej dawce nowości. Mają na myśli twórców, którzy wnoszą coś nowego do sztuki, kultury, wynalazczości (przykładem może być tutaj Albert Einstein). Ich dzieła są nie tylko podziwiane, ale i powszechnie wykorzystywane. W ich wypadku mówi się o „geniuszu”.

Natomiast zwolennicy podejścia egalitarnego wyrażają przekonanie, że każdy człowiek – choć nie w jednakowym stopniu – jest twórczy. Twórczość w tej teorii rozumiana jest jako cecha, jak każda inna (np. ekstrawersja lub poziom lęku). Przedstawiciele psychologii humanistycznej uważają, że twórczość – podobnie zresztą jak zjawiska psychologiczne o pozytywnej konotacji – są nieodłącznym atrybutem człowieka. Małe dziecko przejawia wiele oryginalnych zachowań – dostosowanych do okoliczności oraz rozwiązujących określony problem (m.in. twórczość lingwistyczna), mimo że ich zachowanie nie wnosi niczego nowego ani do kultury, ani do nauki. Jednakże z punktu widzenia rozwoju dziecka, owa twórczość stanowi osiągnięcie, które spełnia indywidualne kryteria nowości oraz wartości. Ponadto dziecko maluje, rysuje, lepi z plasteliny, wycina – i chociaż jego wytwory nie są wystawiane w galeriach czy muzeach, stanowią istotą przesłankę rozwoju.  W sytuacji, kiedy przyjęlibyśmy, że twórczość jest cechą daną każdemu człowiekowi, a co za tym idzie – występującą dość powszechnie (chociaż nie w tym samym stopniu u wszystkich ludzi), moglibyśmy stosować wszelkie techniki mające na celu rozwijanie czy wspomaganie twórczości.

Trzeba zaznaczyć, że trening twórczości wykorzystywany jest w różnych dziedzinach życia społecznego, istnieje wiele warsztatów oraz szkoleń poświęconych rozwijaniu kreatywności.

Jeżeli przyjęlibyśmy, że kreatywność dana jest tylko „wielkim umysłom” (jest cechą wrodzoną, a tym samym nie podatną na różne wpływy sytuacyjne), wówczas nie byłoby na rynku tylu szkoleń i tylu chętnych osób, aby brać w nich udział. Ponadto badania przeprowadzone w ramach psychologii poznawczej wykazały, że nie istnieją różnice jakościowe pomiędzy poznaniem twórczym a poznaniem biorącym udział w wykonywaniu rutynowych zadań[2].

[1] E. Nęcka, Psychologia twórczości, GWP, Gdańsk 2005, s. 19.

[2] Tamże, s. 19 – 21.