Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Wyparcie

Wyparcie jest „usuwaniem ze świadomości myśli o konfliktach, popędach i przykrych doznaniach, które wywołują poczucie winy. Celem wyparcia jest zmniejszenie lub całkowita redukcja lęku, a więc obrona przed frustracją”[1].

Często zdarza nam się słyszeć, być może czasami sami mówimy, że chcielibyśmy wyprzeć coś z pamięci – bolesne wspomnienia, nieprzyjemne sytuacje, jakieś przytłaczające nas problemy. Nie chcemy się z nimi pogodzić, bo są dla nas zbyt trudne, źle wpływają na nasze samopoczucie i zachowanie. To takie trochę – jak to zwykle mówią starsi ludzie - „niedopuszczanie sobie do głowy”.
Wiele razy zapewne spotkaliśmy się z tym stwierdzeniem, w chwili, gdy mówiliśmy komuś o swoich kłopotach. Aneta, żaląc się matce, że w firmie szykują się redukcje etatów, słyszy: „Oj dziecko, co się będziesz teraz martwić, ty sobie w ogóle nie dopuszczaj tego do głowy”. I zapewne dziewczyna wyprze ten fakt z pamięci.

Albo Zdzisiek, podejrzewa żonę o romans. Od kilkunastu dni wraca ona z pracy później, niż powinna, przesadnie dba o siebie, a w weekendy ma zawsze coś do załatwienia. Przez telefon szepcze. Ale Zdzisiek, wypiera ten fakt ze świadomości. „E, w pracy pewnie musi nadrobić zaległości, bo przecież była trochę na zwolnieniu. A, że szykuje się i mizdrzy? Jak to kobitka. Wszystkie one takie same. A że cicho przez telefon mówi? Pewnie dzieci nie chce obudzić. A w weekendy wychodzi? Przecież Aśka jest w miłosno – emocjonalnej rozsypce, musi jej pomóc”. I Zdzisiek znów sięga po gazetę. Tylko w nocy czasem budzą go sny, w których spotyka na ulicy swoją żonę w czułym uścisku innego mężczyzny.. Wstaje zalany potem. To nic, przecież to tylko sen..

Wyparcie nazywane jest także represją i należy do najbardziej znanych mechanizmów obronnych. Po raz pierwszy omawiany mechanizm próbował opisać Zygmunt Freud, jednakże często używał go w różnych sytuacjach, tym samym – w wielu znaczeniach. Dopiero, kiedy odszedł od łączenia wyparcia z popędami seksualnymi, umożliwiło to stworzenie pełniejszej koncepcji tego mechanizmu obronnego. Wielką zasługę na samym początku odegrała bowiem jego córka Anna, która twierdziła, że mechanizmy obronne stanowią nieuświadomione techniki radzenia sobie z lękiem, bądź instynktownymi impulsami. Poza tym, istnieje ich rozwojowa hierarchia.

Koncepcje, które pojawiły się później, np. ta zaproponowana przez Holmesa, zwracały uwagę na to, że „wyparcie to umotywowane, selektywne zapominanie, które nie podlega świadomej kontroli. Treści wyparte nie giną, lecz są przechowywane w nieświadomości”[2].

Można mówić o:

1. wyparciu pierwotnym (kiedy jednostka nie uświadamia sobie jakichkolwiek treści),

2. lub o wyparciu właściwym (wtórne usuwanie ze świadomości  treści kiedyś uświadamianych)[3].

O wyparciu pierwotnym można mówić w sytuacji, kiedy złe informacje w ogóle nie trafiają do świadomości. Dotyczy
to małych dzieci, które nie mają po prostu rozwiniętej samoświadomości. Nie będą bowiem pamiętały kłótni mamy z tatą, czy starszego pana, którego przestraszyły się na ulicy.           

O wyparciu wtórnym można mówić wówczas, kiedy dowiadujemy się czegoś, ale z własnej woli wybieramy taką umysłową ucieczkę od tej przykrej informacji, na przykład: „zapominamy”, jak na szkolnym apelu dwadzieścia czy trzydzieści lat temu daliśmy plamę i jak się wszyscy z nas wtedy śmiali, „zapominamy”, że wołali na nas „pokraka”, bo nie potrafiliśmy skoczyć przez kozła na lekcjach w-fu..

Behawioryści są zdania, że wyparcie jest wyuczonym mechanizmem obronnym. I chociaż myśli, które zostały wyparte nie funkcjonują w świadomości, to mogą wpływać na życie i zachowanie jednostki, poprzez przejawianie się w czynnościach pomyłkowych, snach lub wyrazie twarzy[4].

Z mechanizmem wyparcia bardzo często możemy spotkać się u osób uzależnionych od alkoholu. Uzależnieni wypierają swój problem ze świadomości, nie zauważają go, bagatelizują, po swojemu interpretują rzeczywistość (zniekształcając ją po drodze) i ... sięgają po kolejnego drinka. Przecież łatwiej im będzie uznać, że problemu nie ma, niż przyznać się, że powinno skorzystać się z pomocy specjalistów (jak mogłem tak stracić kontrolę? Pojawi się lęk i frustracja, przed którym tak zawzięcie się chronią. No i jeszcze przecież ucierpi ich samoocena..).

Wyparcie jest bardzo przebiegłym mechanizmem obronnym, którego stosowanie, wbrew pozorom, stanowi wielki wysiłek. Pozwala odciąć się od złych wspomnień, jednakże za cenę bezsenności, lęków, koszmarów sennych, zaburzeń psycho-somatycznych, chorób serca… Wyparcie bowiem, żywi się naszą energią umysłową.

[1] J. Heitzman, Wpływ stresu na mechanizmy obronne osobowości, przed i po przestępstwie agresywnym, „Postępy Psychiatrii i Neurologii”, 2009, nr 9, suplement  2 (10), s. 246. 
[2] Tamże, s. 246.
[3] Tamże, s. 246.
[4] Tamże, s. 246.