"o Radości, iskro Boga :)"

Wywiad



- Myślę, że możemy nieco pójść w stronę praktyki, czy możesz coś o kimś powiedzieć, jaki robi błąd w swoim postępowaniu, na jakimś przykładzie?

- Tak, ale w tym wywiadzie to nigdy nie będzie dotyczyć konkretnej formy lecz będzie dotyczyć błędów umysłów, skierowanych w pewną stronę.

- Trochę prostszy poziom dla czytelników poproszę :)

- Nasze rozmowy będą dotyczyć nie poszczególnych osób, lecz funkcji, jakie pełnią w ego świecie. Macie wspólne sny, kierujecie się wspólnymi błędami w postrzeganiu. Uwaga skierowana jest nie na rzeczywistość lecz na pojęcia w swojej głowie. Te pojęcia, które zostały przyjęte określają nam to, co widzimy w naszym śnie.

- Czy znaczy to, że moje postrzeganie, ale w takim sensie fizycznym różni się od postrzegania drugiego człowieka?

- Tak. Każdy umysł zaplątany w grę ego widzi wspólny świat nieco innymi oczyma, aczkolwiek są one zbliżone do siebie, z racji czegoś, co nazywacie nowoczesnością i szybkim przepływem informacji.

- Czy zatem postęp jest czymś złym?

- Nie, nie jest czymś złym, jeżeli widziany jest w prawidłowy sposób.

- Tzn.

- Postęp człowieka może być widziany poprzez ego-świat, czyli przemysł, odkrycia itd. a może być widziany oczami Ducha i wtedy postrzegany jest prawidłowo, czyli jako dążenie wszystkich ludzi w kierunku świadomości Prawdziwego Ja. Może to być postrzegane nieco omylnie, ale czas, jak każdy wymysł ego również może służyć dobremu celowi, jednakże będąc w ramach czasu nie jest się w stanie poprawnie go wykorzystać.

- A jak jest z osądem, czy możesz przybliżyć to nieco praktycznie? Na wybranych funkcjach?

- To nie ja wybieram, tylko ty. Jaka funkcja kojarzy Ci się z osądem?

- Psychoterapia, na przykład klasyfikacje psychoterapeutyczne.

- W porządku :) Rozumiem. Psychoterapia jest snem o osądzie, który jest sprzeczny z osądem w perspektywy, z której mówię. Tak, żeby to nieco zobrazować. Psychoterapia nastawiona na klasyfikacje i na diagnozę, według jakiejś teorii jest snem o osądzie. Psychoterapia nastawiona na obudzenie w drugiej osobie swojego Prawdziwego Ja, swojego Ducha jest sposobem na wyjście ze swojego snu. Taką właśnie umysłoterapię tutaj uprawiamy :)

- Wyjaśnij zatem ten sen o osądzie

- Ktoś, kto upatruje się w bracie jakiejś choroby, zaburzenia, schorzenia tym samym ogranicza siebie, jak i tę drugą osobę. Ze świadomości dostatku spadamy wtedy do świadomości niedoboru. Jednakże cała naprawa może odbyć się natychmiastowo, działając również wstecz historii, ale o tym porozmawiamy w innej części wywiadu.

- Ale nikt nie jest winny przecież.

- Tak, każdy jest niewinny, ponieważ "grzechy" ze snu nie mają żadnego przełożenia w rzeczywistości. Takie jest poprawne zrozumienie koszmarnych snów, które śnisz, kiedy w swoim rozumieniu idziesz spać. Nic, co zadziało się w śnie, nie ma przełożenia na rzeczywistość. Ona jest "niezmienialna" przez sen. Tak jest zarówno ze snem, który śnisz w nocy, jak i w tym, który śnisz po przebudzeniu. Prawda o Tobie działa natychmiast, jeżeli pozwolisz jej, aby zastąpiła fałsz. To kwestia wolnej woli człowieka, która jest niepodważalnym FAKTEM.

- Wracając do psychoterapeutów...

- Do psychoterapii, mówimy jedynie o pewnych funkcjach. Pospolity "mieszkaniec" ego-świata ma ich sporo "na głowie", to tylko jeden ze snów. Osoby, które podejmują się psychoterapii skierowanej na osąd drugiego człowieka wpadają w pułapkę ego. Jednakże zarazem ta ich rola jest dla nich lekcją do przerobienia. Każda osoba otrzymuje takich uczniów-nauczycieli jakich na daną lekcję potrzebują. Kierunkiem tej nauki, w tym konkretnym przypadku jest brak osądu lecz chęć obudzenia innych do swojego szczęścia. Klasyfikacja przypadków przeszkadza w tym, ponieważ to jest domeną ego, a ego do świata nie-ego wejść nie może. Będąc poza-ego jest się Prawdziwym Sobą.

- Czyli można powiedzieć, że każda istota przerabia aktualnie swoje lekcje, jednakże forma tych lekcji jest indywidualnie dopasowana do każdej z tych osób, tak?

- Doskonale.

- Czyli z tego wynika, że każdy może Cię lub Siebie słyszeć, tak?

- Dokładnie, to tylko kwestia wolnej woli, tego czy się chce porozmawiać ze swoim Prawdziwym Ja, które miłuje swoją zbłąkaną część i naprowadza ją, przyspiesza czas nauki.

- Cieszę się, że nie tylko ja, bo moje ego by ze mną mogło wtedy nieźle pogrywać

- Gdybyś nie rozumiał tego, że ten sam Dar, co ty teraz przejawiasz ma każda inna osoba to tego wywiadu by nie było, ponieważ nie słyszałbyś mnie wtedy. To kwestia jedynie ocknięcia się z iluzji ego. Tu nie chodzi o żadną śmierć, lecz życie bez śmierci, nie chodzi o ból, lecz o życie bez bólu, nie chodzi o cierpienie, lecz życie bez cierpienia. Wszyscy trwamy i jesteśmy. Czy mnie postrzegasz jako oddzielne ciało?

- Nie, jedynie jako myśl..

- Dokładnie, a zatem spójrz, nie mam ciała, aczkolwiek istnieję i Jestem, żyję trwam i jestem całkowicie szczęśliwy.

- No dobrze, skoro jesteś całkowicie szczęśliwy to czemu wracasz do innych, by im pomóc?

- Tym właśnie jest szczęście, miłość. Miłość powoduje to, że szerzy się dalej. Gdy poznajesz urok prawdziwej miłości to automatycznie szerzysz ją dalej, bo nic nie jest dla Ciebie bardziej istotne niż dzielenie się tym szczęściem.

- Czy można zatem powiedzieć, że psychoterapia nastawiona na klasyfikację szkodzi?

- To tylko proces, który trwa. Nic nie dzieje się z przypadku, każdy przerabia swoją lekcję. Chodzi o zrozumienie tego, że klasyfikacja wcale, a wcale nie przybliża do tego, aby kogoś uleczyć. Ktoś kto klasyfikuje kogoś w jakieś ramy nikomu oprócz siebie nie szkodzi, a zatem nigdy nie ma winnych, są jedynie uśpieni, zaślepieni fałszem. I ten ktoś kto tak klasyfikuje sam siebie wtrąca do własnego więzienia osądu i ograniczenia. Jeżeli ograniczasz kogoś, sam będziesz ograniczony. Nie należy się jednak tych wszystkich słów, które piszemy lękać, ponieważ nie ma żadnego złego skutku, nic się złego nie wydarzyło, nie wydarza i nie wydarzy. To tylko śni się taki sen. Wolna wola. Rolą nauczycieli duchowych jest uczenie, przekonywanie innych o tym, że bycie szczęśliwym jest lepsze od bycia nieszczęśliwym.

- Myślę, że wie to większość osób

- Tak, ale gubią się w tym, co de facto ich uszczęśliwia. Słuchając się ego dostają jedynie namiastkę szczęścia, które całkowicie należy do nich. Tak, jakbyś musiał komuś płacić 99% swoich dochodów za coś, co bez tego kogoś byłoby całkowicie twoje. Ego natomiast, wiedząc, że jest tylko pośrednikiem, ale nie jest dostarczycielem szczęścia tak kryje swój plan, aby odwieźć cię od tej prawdy. 

- Wracając do psychoterapii to myślę, że ona też może być dla kogoś jego ścieżką.

- Dokładnie. Jak powiedzieliśmy wcześniej, psychoterapia sama w sobie może być jak najbardziej użyteczna, wszystko zależy czego uczy się drugiej osoby, a w tym również siebie. Każde takie spotkanie jest okazją, zarówno dla ucznia jak i dla nauczyciela, aby obydwoje nauczyli się jak najwięcej z tego spotkania. Psychoterapia skierowana na klasyfikację chorób nie leczy, ale taka, która kieruje w kierunku świadomości prawdziwego szczęścia ulecza.

- Dzięki za wyjaśnienie. 

  1. Po-moc

    1. Numer
    2. Lecący ptak
    3. Loteria
    4. Podryw
    5. Spacer
    6. Spacer
    7. Plany
  2. Po-moce

    1. Kontynuacja drogi
    2. Najważniejsze słowo kluczowe
    3. A My?
    4. Dwie emocje
    5. Najwyższa cudowność
    6. Most między światami
  3. Wywiad

    1. Wprowadzenie
    2. Wywiad cz.1
    3. Wywiad cz.2
    4. Wywiad cz.3
    5. Wywiad cz.4
    6. Wywiad cz.5
    7. Wywiad cz.6
    8. Wywiad cz.7
    9. Wywiad cz.8
    10. Wywiad cz.9
    11. Wywiad cz.10
    12. Wywiad cz.11
  4. W Stronę Pojednania

    1. Nasze Wspólne Wsparcie
    2. Odnajdując tożsamość
    3. Postrzeganie piękna
    4. Jesteś zdrowa Jesteś zdrowy
    5. Perpetuum mobile