Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Nie martw się :) Niektóre sprawy nie są aż tak istotne, jak się niekiedy wydają.

Wywiad



- Mówiłeś, że nie może być uniwersalnej teologii, ale czy może być uniwersalny język?

- Tak, tym językiem jest język Miłości. Każdy z ludzi w ego-świecie rozumie Miłość, ale otacza ją tysiącem różnych warunków, które właśnie nazywamy ego. Ego to blokier miłości. Celem każdej z religii jest mówienie językiem Miłości. Im bliżej danej wierze praktycznej do miłości tym bliżej jej do prawdy, o której pisze.

- A co z wolnością i radością? One nie są ważne?

- One są równie ważne, Prawdziwa Miłość zawiera w sobie Prawdziwą Radość i Prawdziwą Wolność. Wszystkie trzy hasła jednoczą się w Jedność. Jeżeli nie jest zachowany któryś ze składników to dalej mamy do czynienia z fałszem, a nie z prawdą.

- Czyli można powiedzieć, że uniwersalnym językiem jest też Prawdziwa Wolność oraz Prawdziwa Radość.

- Tak, ale to z miłością ludzie najczęściej mają problemy, ze zrozumieniem jej. Dąży się do radości i wolności, ale nie kwapi się do miłości, mówiąc kolokwialnie. Ego próbuje rozczłonkować radość i wolność od miłości, ego próbuje pokazać, że w izolacji też jest jak w Niebie. Jednakże to są jedynie oszustwa ego, ponieważ nie istnieje Prawdziwa Wolność czy Radość bez Miłości. Przykładem takiego zachowania jest film: Into the Wild, gdzie w ostatniej scenie widz dowiaduje się, że szczęście jest jedynie wtedy prawdziwe, gdy jest dzielone z innymi, a tym właśnie jest Miłość, dzieleniem się szczęściem z innymi. I na drodze własnej nauki człowiek poznaje, że to właśnie te dzielenie, ta miłość jest prawdziwą radością i prawdziwą wolnością. Wraz z nauką tego postępuje nauka wiedzy, zrozumienia, które budzi umysł do myślenia duchowego.

- Zatem wszystko wiąże się ze sobą, Zrozumienie, Miłość, Wolność i Radość

- Tak, na drodze nauki można powiedzieć, że człowiek uczy się tych rzeczy równomiernie, choć może widzieć to czasem nieco inaczej. Uczy się równomiernie, bo są tym samym.

- Powiedziałeś, że dzielenie się szczęściem jest prawdziwą wolnością, wyjaśnij.

- Gdy człowiek uświadamia sobie, że dzieląc się szczęściem sami mają go dla siebie to rozumieją, że są całkowicie wolni, ponieważ tylko od nich zależy to, czy mają być szczęśliwi w danej chwili czy nie. Ego odciąga od szczęścia w tej chwili przesuwając je w jakaś przyszłość, którą samo wymyśla. Oddala szczęście od jedynego odbioru, czyli od teraźniejszej chwili. Tylko tam można odebrać te uczucia, te dary dla siebie. Można ująć to tak, że ego to świat przesuniętej chwili szczęścia, w teraz jest wszystko, a Głos wyprowadza z przeszłości czy przyszłości w kierunku teraz.

- Boimy się chwili teraz?

- Tak i to jest ta przeszkoda właśnie. Lęk przed życiem dokładnie w chwili teraz. Boimy się chwili teraz, bo wierzymy podpowiedziom ego, że coś faktycznie może temu zagrozić (przyszłość) lub że nie spełniła dana chwila warunków do tego, aby być szczęśliwa (przeszłość). Bez przeszłości czy przyszłości, czyli ego, chwila teraz jest obrazem prawdziwego szczęścia człowieka, w którym trwa Prawdziwa Miłość, Prawdziwa Wolność i Prawdziwa Radość. To wszystko jest ze sobą powiązane, ponieważ służy tej samej nauce.

- Czyli istnieje jedna nauka, treść, która może być wyrażana w różny sposób, różną formą.

- Dokładnie. Forma ma służyć treści, a nie jej szkodzić. Na drodze nauki dobiera się odpowiednią formę, aby służyła nauce.

- Ale nie ma idealnej formy....

- Nie ma, bo forma jest zmienna na drodze nauki. Można powiedzieć, że nauka polega na tym, że zmienia się formy, łudząc się, że istnieje ta wspaniała, a jednocześnie uczymy się tego, że forma nie ma znaczenia, jednakże, gdyby nie jej zmiana nie moglibyśmy postrzec tego. W pewnym momencie dochodzimy do wniosku, że forma nie ma znaczenia, że i tak liczy się jedynie treść.

- Miłość zatem czy teraz, na czym się koncentrować?

- Jedno nie istnieje bez drugiego. Można powiedzieć, że miłując jesteś w teraz albo tylko z miłością możesz być w teraz. Rozumiesz? Wzajemna relacja. Chodzi o to, że do tej chwili nie wejdziesz bez miłości brata, ponieważ nie kochając, przestaniesz w niej trwać. Aby móc być w tej chwili, radować się beztroską, Niebem musisz uporać się ze swoimi lękami przed tym, aby w niej być. Miłując Brata wierzysz, że nie masz się czego bać z jego strony i to nie przeszkadza Ci już dalej w byciu teraz. To oczywiście jedno z możliwych opisów tego. To tylko jedna z możliwych form, które próbują opisać, w czym jest rzecz. Drogą jest bycie w teraz i zrozumienie, że to, co dzieje się w świecie ego jest tylko snem. Bracia mogą zachowywać się różnie, ale dalej są tym, kim są i dlatego należy im się miłość, ponieważ są tak samo warci tej chwili, jak i każdy inny. Każdy tylko śni o grzechu, ale grzech nie jest możliwy, ponieważ sen nie ma wpływu na jawę. W świecie materii możliwa jest śmierć, bo to jest twierdza ego, które w nie wierzy, że zarówno może umrzeć, jak i może zabić. W rzeczywistości nic jednak takiego się nie dzieje. Duch natomiast, przeciwieństwo ego, widzi, że forma nie ma znaczenia, ale robi z niej użytek, w celu przekazu treści. Forma ma służyć niesieniu treści i to jest jej najlepsze wykorzystanie. Treścią natomiast jest miłość, wolność, radość.

- Czym zatem jest ta prawdziwa miłość?

- Prawdziwej miłości nie można opisać, bo to to samo, jakby chciało się opisać Boga, Absolut, czyli ponownie problem próby opisania całości za pomocą symbolu, który wywodzi się z części całości. Sprzeczne logicznie. Prawdziwej miłości człowiek się jednak uczy, poprzez zrozumienie, tego, co przeszkadza jej na drodze. Można powiedzieć, że człowiek uczy się uwalniać miłość spod rygorów, które nałożyło na nią ego

- Podaj jakiś przykład takiego rygoru ego.

- Na przykład miłość wyjątkowa. Miłość wyjątkowa, czyli zaborcza, wykluczająca miłością nie jest, albo też można powiedzieć, że jest pomieszaniem miłości z czymś co nią nie jest, co sprawia, że jej się w pełni nie doświadcza, a jedynie na "zakrętach" umysłu. W innej części wywiadu będzie to bardziej zrozumiałe. Szczególny związek miłości jaki ludzie zawiązują nie jest niczym złym, jednakże nie jest powinno stanowić cel. Szczególny związek jest trampoliną do prawdziwej Miłości, jest przykładem tego, czym ta miłość jest, w chwilach zwanych zakochaniem, aczkolwiek ego bardzo szybko wprowadza do takiego związku swoje schematy i związek staje się wyjątkowy, zaborczy, kontrolujący, istne więzienie. Zamiast Miłości z początku mamy więzienie. Wszystko dlatego, że pozwoliliśmy wejść ego w nasz związek i ograniczyć miłość. Miłość rośnie, gdy jest wolna, gdy się ją ogranicza ucicha. Szczególny związek służy temu, aby tę miłość przenosić do innych ludzi, aby dzielić się swoim szczęściem pojednania. Miłości nie powinno się ograniczać do jakiejś formy, jakiegoś prawa ograniczenia. Każda szalona, piękna miłość staje się spłowiała, gdy zostaje ograniczona. Związek między dwojgiem ludzi i ich deklarowana miłość stanowi dla nich okazję ku temu, aby taką miłością dzielić się z innymi.

- Ale dzielić się również miłością fizyczną?

- Ona nie ma znaczenia. Może stanowić dobrą formę nauki dla niektórych, dla innych nie. Nie jest czymś złym. Błędem natomiast jest ograniczanie miłości do seksu. Seks może stanowić trampolinę do tego, aby poczuć prawdziwą miłość, ale nią nie jest. Prawdziwa miłość jest skoncentrowana na umyśle, duszy, a nie na ciele. Gdy koncentrujemy miłość na ciele, tym samym tracimy z oczu treść, a skupiamy się na formie, czyli ego come back ;). Wyjątkowy związek stanowi okazję ku temu, aby poczuć między dwojgiem istot prawdziwą jedność, złączenie w pięknym uczuciu, które to nieograniczone płynie na zewnątrz wyjątkowego związku, sprawiając, że staje się on świętym związkiem prawdziwej miłości, która płynie przez te istoty wszędzie i do każdego. Człowiek uświadamia sobie swoją prawdziwą naturę - środowisko miłości.

- Czyli czego tak naprawdę się uczę?

- Uczysz się miłości, uczysz się kochać innych, niezależnie od tego, co wydają się robić, co mówić, w co grać, czy w co wierzyć. To tylko formy. Liczy się to, czym ta osoba jest ponad formą i że tylko miłość jest odpowiednią reakcją na Brata. Reszta to forma , na podstawie której uczysz się miłości do innych, a tym samym całego zrozumienia, wiedzy, radości życia i całkowitej swobody i wolności. Obojętnie jaką formę przyjąłeś, niech płynie przez nią ta właśnie treść i dlatego widzisz, że forma nie ma znaczenia, a liczy się jedynie treść. Kochaj kogoś za to, jakim jest, nie poprawiaj go, bo tym samym sądzisz, że nie zasługuje na miłość taki, jakim jest. To świadczy natomiast o przywiązaniu do formy, a nie do treści. Tak naprawdę wszystkie rozmowy, uogólniając je całkowicie można sprowadzić do miłości lub do prośby o miłość. Jeżeli widzisz, że Brat zbłądził na swojej drodze miłości (niekoniecznie tak jest, ale Ty tak widzisz) to jest prośba o miłość, prośba o przypomnienie mu czym jest miłość. Twoim zadaniem jest tylko to, uwolnić miłość i nie martwić się o formę. Jeżeli kieruje Tobą miłość to zawsze zastosujesz najlepsze rozwiązanie, choćby byłoby to dla innych Cudem. Jest takie piękne powiedzenie Alberta Einsteina "Są dwie drogi, aby przeżyć życie. Jedna to żyć tak, jakby nic nie było cudem. Druga to żyć tak, jakby cudem było wszystko." Bo Miłość to Cud, którym się dzieli.

- Czyli cała nauka sprowadza się do nauki Miłości?

- To znów próba zjedzenia swojego własnego ogonu. Cała nauka sprowadza się do nauczenia wszystkiego, co potrzebne do zrozumienia. Ucząc się jednego, uczymy się również pozostałych. Jeśli ktoś idzie ścieżką miłości to uczy się takiej miłości, która nigdy nie boli, a zarazem jest maksymalna. Aby ją zrozumieć i być w tej chwili, aby móc jej doświadczać musi zrozumieć w czym leży jego wolność i radość. To jedna z możliwych sposobów patrzenia na to. Szukanie idealnej drogi w sensie naukowym nie ma sensu, ponieważ to świadczyłoby, że można opisać coś, co przekracza opis. To miłość nas stworzyła i do niej ostatecznie przybywamy. Żadnej śmierci, lecz czysta miłość. To do niej podążamy, by w końcu znaleźć prawdziwą miłość, która zarazem jest prawdziwą radością i prawdziwą wolnością.

- Rozumiem zatem, że ta wolność i radość są dobrymi kierunkowskazami w szukaniu Prawdziwej Miłości. Tak?

- Dokładnie. Nigdy nie zasmakuje się trwałej wolności, gdy nie będzie tam miłości czy radości. To wszystko jednoczy się w jednym uczuciu, w którym jest wszystko. Nawet rozbijanie na trzy części nie ma sensu, jest tylko wskazówką. Wskazówką do tego, aby być w teraz. To wszystko się zazębia. Jeden wybierze drogę poprzez poszukiwanie tej chwili i odkryje, że w tej chwili jest miłość do innych, jak również ten, kto wybierze drogę wolności i zrozumie, że ona nie leży w alienacji cielesnej, lecz w miłości umysłowej lub drogę radości, w której zrozumie, że prawdziwa radość zachodzi wtedy, kiedy można ją dzielić z kimś innym lub zrozumie, że wiedza pochodzi z miłości, ponieważ w lęku jest tylko fałsz. Zrozumienie, miłość, wolność, radość, teraz, trwałego szczęścia i wiele innych haseł, których do tej pory jeszcze nie poruszyliśmy. Idziemy w kierunku dobra, zarówno twojego jak i wszystkich innych. I ten kierunek nigdy się nie zmieni. Nikt nie jest wykluczony z miłości. Jeśli ktoś wyklucza kogoś z miłości to tym samym ogranicza ją dla siebie. I potem uczy się, jak pozbyć się tego ograniczenia na swojej drodze miłości.

- Rozumienie jest niezbędne?

- Tak, ale wszystko zależy co oznacza dla kogo zrozumienie. To również jest poplątane przez ego. Zrozumienie potrzebne jest jedynie do tego, aby to zrobić, potem jest już nieistotne. To ego trzyma kłęby pustej wiedzy, która prowadzi do bólu i cierpienia. Zrozumiana nauka staje się faktem, a sam proces nauki nie jest pamiętany, ponieważ nauka przekształca się w pewność.

- Czyli po prostu kochać?

- Dokładnie tak

- Niby proste, ale dlaczego takie ciężkie do zrealizowania?

- Bo ego podsuwa Ci głupie bajki, w które nauczyłeś się wierzyć. Teraz natomiast trzeba nauczyć się przestać w nie wierzyć i na tym polega nauka, na pozbywaniu się wiary w to, że miłość może być ograniczona przez jakikolwiek wymysł ego, tj. ciało, czas, czy przestrzeń. Duch natomiast robi użytek z tych rzeczy, aby uczyć o treści. Nie szukaj użytku z formy, którą uważasz za nie swoją. Wybierz formę dla siebie na dany czas, formę, która w danym czasie jest użyteczna, aczkolwiek nie masz co się do niej przywiązywać, ponieważ jest formą. Ważne, aby nieść treść. Ważne, aby uczyć się mistrzostwa nie w formie, lecz w treści.

- Dlaczego radość i wolność muszą zawierać w sobie miłość?

- Nie muszą, to twoja wola. Pamiętaj. Ale sam na drodze nauki uczysz się, że bez miłości to ta radość i wolność nigdy nie jest trwała i pełna. Wolność i radość prowadzi do zrozumienia faktu, że nic nas nie dzieli, że jesteśmy jednością. Wtedy alienacja cielesna traci na znaczeniu. Z jednej strony można samemu się alienować albo może się wydawać, że ktoś nas alienuje. W każdym przypadku nic nie stoi na przeszkodzie miłości, aby płynęła. Jeżeli natomiast robimy sobie problem z tym, że obecność innych może zaburzyć nam nasze "szczęście", wtedy ono nie jest prawdziwe, ponieważ nie jest trwałe, oparte jest na założeniu, że może być kiedyś zaburzone. Szczęście trwa wiecznie, to problemy przychodzą i odchodzą, zaburzając widzenie szczęścia. Prawda natomiast jest taka, że jesteśmy Jednością na poziomie naszego Ducha, naszego Prawdziwego Ja. Co za tym idzie, prowadzi do zrozumienia, że nic nikomu nigdy nie groziło i nikt nie jest przeszkodą na drodze do szczęścia a jest naszą pomocą w zrozumieniu czym szczęście jest. Ta wiedza zaś sprawia, że dzielimy się nią, znajdując się w środku swojego szczęścia i zarażamy nim innych. Nikt nie jest winny, ponieważ tylko od twojej woli zależy czy będziesz w swojej chwili teraz, gdzie panuje miłość, radość i wolność czy też będziesz w swojej przeszłości czy przyszłości, gdzie widzisz to na opak. Miłość nie wymaga tego, aby była odwzajemniona. Ona oczywiście jest odwzajemniona, ale póki nie skorygujesz błędu, możesz widzieć ją jako nieodwzajemnioną. Miłość nie pochodzi z zewnętrznego świata materii. Miłość pochodzi z faktu zjednoczenia, miłość jest nam dana przez Stwórcę, Boga, Przyczynę Świata (i inne bliskoznaczne nazwy). Za każdym razem, gdy ktoś szczerze łączy się z inną osobą w swoich własnych snach, wtedy przebija widok prawdy o nas, o szczęściu panującym w prawdzie. Potem często ta prawda przykrywana jest przez sugestie ego, które stara się to zabezpieczyć lub podważyć. Jeśli wierzysz, że miłość można stracić, wtedy jej nie rozumiesz. Miłość trwa wiecznie, tracisz miłość jedynie wtedy, gdy mylnie ją postrzegasz.
  1. Po-moc

    1. Numer
    2. Lecący ptak
    3. Loteria
    4. Podryw
    5. Spacer
    6. Spacer
    7. Plany
  2. Po-moce

    1. Kontynuacja drogi
    2. Najważniejsze słowo kluczowe
    3. A My?
    4. Dwie emocje
    5. Najwyższa cudowność
    6. Most między światami
  3. Strefa Weny

    1. Credo
    2. Dzień drogi
    3. Jamais vu
    4. Carpe Diem
    5. Pachnie beztroską
    6. Czym jest rzeczywisty świat?
    7. Czym jest miłość?
    8. Zwrot ku wolności
    9. Barierki we śnie
    10. Źródło
    11. Cześć :)
    12. Ta chwila
    13. Otwarcie
    14. Kolory podstawowe
    15. Doświadczenie
    16. Wywiad
  4. Wywiad

    1. Wprowadzenie
    2. Wywiad cz.1
    3. Wywiad cz.2
    4. Wywiad cz.3
    5. Wywiad cz.4
    6. Wywiad cz.5
    7. Wywiad cz.6
    8. Wywiad cz.7
    9. Wywiad cz.8
    10. Wywiad cz.9
    11. Wywiad cz.10
    12. Wywiad cz.11
  5. W stronę Ducha

    1. Postrzeganie piękna
    2. Jesteś zdrowa Jesteś zdrowy
    3. Perpetuum mobile